Inflacja pod koniec roku poniżej 6%

Analitycy spodziewają się, iż w sierpniu znowu wystąpi deflacja i wskaźnik wzrostu cen utrzyma się na poziomie zbliżonym do lipcowego, gdy wyniósł 5,2%. Możliwe jest, że na koniec roku inflacja wyniesie poniżej 6%, czyli spadnie bardziej niż założyła to RPP. O ile oczywiście nie pogorszy się sytuacja międzynarodowa, co owocowałoby wzrostem cen paliw i osłabieniem złotego.

Jak poinformował już GUS, w sierpniu spadły ceny żywności, co po raz trzeci w tym roku spowoduje obniżenie się miesięcznej inflacji. Od skali tej deflacji jednak zależy, czy wskaźnik roczny pozostanie na poziomie z lipca, kiedy wyniósł 5,2%, czy też nieco wzrośnie.? Spodziewamy się powtórki z lipca, czyli spadku cen żywności, którego nie zniwelują wzrosty cen pozostałych artykułów ? powiedział Maciej Reluga, analityk ING Barings. ? Sierpniowa deflacja wyniesie 0,2%, czyli tyle samo, ile przed rokiem i wskaźnik roczny pozostanie na poziomie z lipca.? Uważamy, że deflacja wyniesie ok. 0,1%, w związku z czym wskaźnik roczny wzrośnie do 5,3% ? stwierdziła Iwona Pugacewicz--Kowalska, ekonomistka banku Pekao.Jej zdaniem, na sierpniowej inflacji odbije się nieco wzrost cen paliw, wskutek czego usługi transportowe zdrożeją o 2,1%.Potem, w kolejnych dwóch miesiącach, ekonomistka Pekao SA spodziewa się stabilizacji inflacji na poziomie 5,3?5,4%. Z kolei analitycy ING oczekują we wrześniu niewielkiego spadku, do 5%. W ostatnich dwóch miesiącach tego roku zaś oba banki spodziewają się wzrostu inflacji, wynikającego jednak przede wszystkim z efektu statystycznego. Według ING, na koniec roku wskaźnik wyniesie ok. 5,8?5,9%, a według Pekao SA ? 5,9?6,0%.Jednak mimo wzrostu prawdopodobieństwa spadku inflacji poniżej 6%, a więc dolnej granicy tegorocznego celu inflacyjnego, analitycy nie spodziewają się obniżki stóp. Przede wszystkim ze względu na wybory oraz niejasną wciąż sytuację budżetu.? Sądzimy, że Rada Polityki Pieniężnej zacznie myśleć o obniżce stóp, gdy inflacja i popyt będą na tyle niskie, że coraz bardziej realna stanie się inflacja na koniec roku bliska 5,5% ? uważa I. Pugacewicz-Kowalska.Jednak te prognozy mogą okazać się nieaktualne, jeśli sytuacja międzynarodowa się pogorszy i dojdzie do jakiegoś konfliktu z krajami arabskimi. Wtedy z jednej strony osłabnie złoty, a z drugiej ? w górę pójdą ceny ropy naftowej. ? Nasze prognozy przygotowaliśmy przy założeniu, że złoty lekko osłabnie, do ok. 4,32 zł za dolara, a ceny ropy ustabilizują się na poziomie 25?26 USD za baryłkę ? powiedziała ekonomista Pekao. ? Gdyby jednak doszło do eskalacji konfliktu i pojawiła się groźba kryzysu paliwowego, ropa zdrożeje, a inflacja w Polsce może być wyższa.? Inflacja przy pogorszeniu się sytuacji wzrośnie niewiele, do powyżej 6% na koniec roku ? mowi M. Reluga. ? Jednak sądzimy, że ten trend wzrostowy z końca roku będzie kontynuowany i po pierwszym kwartale może ona wynieść 6,5%. Przy złym rozwoju wydarzeń mogłoby to być nawet ok. 7%.Na razie jednak rynki wydają się spokojne. OPEC zapowiedział, iż może zwiększyć podaż, aby ustabilizować ceny ropy naftowej.

M.S