Fed, jako nieliczny z banków centralnych, decyduje się często na niekonwencjonalne posunięcia. Taka sytuacja miała miejsce właśnie wczoraj. Niemal wszyscy uczestnicy rynku spodziewali się obniżki stóp procentowych, mało kto jednak przypuszczał, że Fed podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych tak szybko. Oczywiście, moment jej podjęcia ma znaczenie czysto psychologiczne ? uspokojenie atmosfery na rynku. Obniżka stóp procentowych na kilka minut przed rozpoczęciem notowań na Chicago Board of Trade i na ponad godzinę przed rozpoczęciem handlu na NYSE i Nasdaq miała nie tyle zachęcić inwestorów do kupna, ile zniechęcić do sprzedaży akcji. Poza tym Fed kolejny raz pokazuje, że jest silnie zdeterminowany do obrony amerykańskiej gospodarki przed recesją. Za wcześnie jeszcze, by powiedzieć, czy tym razem się uda. Nie ulega natomiast wątpliwości, że sytuacja jest na tyle trudna, że wymaga takich decyzji. Ostatnie dane dotyczące nastrojów wśród amerykańskich konsumentów (jeszcze sprzed ataku terrorystycznego) są fatalne. Sytuacja na rynku pracy (tygodniowa liczba osób ubiegających się o zasiłki dla bezrobotnych), po okresie względnej stabilizacji, również się pogarsza. W takiej sytuacji potrzebne są ruchy, które mogą nieco poprawić nastroje wśród konsumentów. Społeczeństwo amerykańskie jest jednym z niewielu, które stara się myśleć pozytywnie i nawet w najtrudniejszych sytuacjach z większym bądź mniejszym optymizmem patrzy w przyszłość. Problem jednak w tym, że samym pozytywnym myśleniem nie naprawi się gospodarki. W sytuacjach dramatycznych potrzebne jest wsparcie ze strony władz monetarnych. I taka była intencja wczorajszej decyzji Fed. W optymistycznym scenariuszu, zakładającym brak kolejnych ataków terrorystycznych i szybkie ?wymierzenie kary? sprawcom ubiegłotygodniowej tragedii bez jednoczesnego doprowadzenia do poważnego konfliktu zbrojnego, najniższe od wielu lat stopy procentowe mogą w najbliższych miesiącach doprowadzić do powolnego zwrotu w gospodarce.