Rząd skieruje 5,2 mld USD na kupowanie akcji

Rząd Korei Południowej zamierza wpompować aż 6,8 bln wonów (5,2 mld USD) w tamtejszą giełdę, aby zapobiec dalszym spadkom kursów. W ciągu tygodnia od ataku terrorystów na USA główny indeks giełdy w Seulu ? Kospi ? stracił 14%.

Korea Deposit Insurance Corp. sprzeda obligacje za 4,6 bln wonów i od czwartku przychody z tej transakcji zacznie transferować do funduszy powierniczych inwestujących w akcje. Rząd zapowiedział też, że ponagli cztery państwowe fundusze emerytalne, by przyspieszyły planowane na ten rok zakupy akcji za 2,2 bln wonów.Po tych decyzjach indeks Kospi wzrósł wczoraj o 3,5%, gdyż pojawiła się nadzieja, że rządowe fundusze wchłoną podaż ze strony inwestorów obawiających się, iż USA, główny partner handlowy Korei, zmierzają ku recesji i grozi im długi konflikt zbrojny. Ponieważ jednak fundusze te stanowią ok. 4% całkowitej kapitalizacji giełdy, inwestorzy uważają, że mogą być potrzebne kolejne posunięcia.? Sprawia to wrażenie, że rząd szybko reaguje na obecną sytuację ? powiedział agencji Bloomberg Kim Young Joon, który zarządza 500 mld wonów w Samsung Investment Trust Management w Seulu. Dodał jednak, że ?rząd mógłby więcej zrobić dla ratowania sytuacji, choćby obniżyć podatki?.Rząd zniósł też przepis ograniczający do 1% dzienne zakupy własnych akcji przez spółki i zezwolił na przeprowadzanie buy backu na sesjach giełdowych od przyszłego tygodnia. Hanvit Securities Co., STX Corp. i Korea Electric Terminal Corp. zapowiedziały już wczoraj, że zamierzają skupować własne akcje przez najbliższe sześć miesięcy.Korea jest pierwszym azjatyckim krajem, który wezwał do kupowania akcji po ataku, który zniszczył World Trade Center i część Pentagonu. ?Jesteśmy bardzo zaniepokojeni możliwością utraty przez naszą giełdę jej podstawowych funkcji w wyniku coraz bardziej pogarszających się nastrojów inwestycyjnych? ? stwierdziło w specjalnym oświadczeniu ministerstwo finansów i gospodarki Korei. ?Wszystkie odpowiednie organizacje postanowiły działać na rzecz stabilizacji rynku? ? głosi oświadczenie.Szefowie 13 banków komercyjnych spotkali się, by omówić sposoby poprawy giełdowej koniunktury. Mają powstrzymywać się od sprzedaży akcji, które posiadają jako inwestorzy instytucjonalni, udostępnić spółkom fundusze na buy back, tworzyć nowe produkty umożliwiające kupowanie akcji i wreszcie ? zapewniać inwestorom środki na ten cel.Japonia sprzedaje swoją walutę, by powstrzymać wzrost jej kursu, co zagroziłoby zyskom eksporterów i wzywa bank centralny do wpompowania większych kwot w gospodarkę. Tajwan dysponuje wprawdzie funduszem stabilizacyjnym giełdy w wysokości 14,5 mld USD, ale w ubiegłą środę wyraził nadzieję, że nie trzeba będzie kupować akcji. W tym tygodniu giełda w Tajpei jest zamknięta z powodu tajfunu.Koreańscy eksporterzy obliczyli, że w ciągu tygodnia od ataku na Nowy Jork i Waszyngton stracili już w USA 33,7 mln USD w wyniku zakłóceń transportu, płatności i negocjacji ? podało Ministerstwo handlu, przemysłu i energetyki.Stymulacyjne decyzje koreańskiego rządu mogą okazać się niewystarczające do zachęcenia większej liczby spółek do kupowania akcji. Na wczorajszej sesji 95% obrotów wygenerowali indywidualni inwestorzy, podczas gdy tamtejsze instytucje i zagranica sprzedali więcej walorów, niż kupili. ? Te posunięcia mogą uchronić giełdę przed dalszymi spadkami, ale nie spowodują wzrostu kursów ? powiedział Kwon Sang Han, zarządzający 154 mln USD w Samsung Investment Trust Management Co.Jeśli obecne kroki okażą się niezbyt skuteczne, Korea może utworzyć drugi fundusz stabilizacyjny giełdy. Rząd utworzył już fundusz tego typu w latach 1990-1996. Dysponował on kwotą 4,85 bln wonów pochodzących od 627 biur maklerskich i innych instytucji finansowych. Później Korea zlikwidowała ten fundusz, narażając jego udziałowców na straty.

J.B., Bloomberg