Wtorkowa sesja pomimo wzrostów nie wniosła istotnych zmian do obrazu rynku, jaki ukształtował się po rozpoczęciu notowań w USA. Można było wyczuć chęć inwestorów do kupna przecenionych znacznie akcji, zwłaszcza w kontekście pojawiających się korzystnych informacji z otoczenia gospodarczo-politycznego. Chociaż w dalszym ciągu uwaga uczestników rynku skupia się na obserwacji giełd zachodnich, powoli zaczynamy dostrzegać informacje, które jeszcze kilka tygodni temu stanowiłyby podstawę ożywienia rynku. Ostatnie dane o wzroście produkcji przemysłowej, dużo lepsze od oczekiwań, nie świadczą co prawda o końcu spowolnienia gospodarczego, ale pokazują, że pomimo tak trudnej sytuacji gospodarka radzi sobie coraz lepiej. Nie przesądza to oczywiście o zakończeniu dekoniuktury, ale daje nadzieję na poprawę dynamiki gospodarki w IV kwartale. Wczoraj poznaliśmy także po raz pierwszy gabinet cieni w przyszłym rządzie. Szczególnie potwierdzenie kandydatury prof. Marka Belki na stanowisko ministra finansów zmniejsza niepewność na rynkach finansowych i minimalizuje ryzyko związane z wyborami. Tak więc koniec roku może przynieść ożywienie na parkiecie i z tego punktu widzenia obecny poziom cen można uznać za bardzo atrakcyjny. Niestety, nad rynkami finansowymi unosi się groźba spadków i destabilizacji, jaka niewątpliwie nastąpi po rozpoczęciu ofensywy amerykańskiej przeciw autorom ataku terrorystycznego. Tak więc ryzyko pozostaje w dalszym ciągu znaczne, a niepewność co do efektów takiej operacji będzie skutecznie powstrzymywać większe wzrosty w najbliższym czasie.

Zwróć uwagę na:BRE ? obroniony poziom 92 złotych oraz skupowanie akcji przez spółkę i jej kadrę zarządzającą przy atrakcyjnych wskaźnikach fundamentalnych stwarzają szansę na lepszą wycenę banku.Unikaj:Howell ? fatalna inwestycja w MCI oraz spodziewane pogorszenie wyników w II półroczu daje nikłą szansę na odwrócenie trendu spadkowego.