Rosną straty firm ubezpieczeniowych
Eksperci agencji ratingowej Moody?s Investors Service obawiają się, że straty, jakie poniosła branża ubezpieczeniowa na skutek terrorystycznych ataków w USA, będą znacznie wyższe, niż szacują to obecnie jej przedstawiciele. Konsekwencją będzie zapewne fala konsolidacji ? twierdzi niemiecki ?Handelsblatt?.Według prognoz, szczególnie boleśnie odczuje to kilkanaście tysięcy członków brytyjskiego potentata Lloyd?s of London, zgrupowanych w 108 tzw. syndykatach. Zdaniem Moody?s, będą musieli się oni pogodzić z co najmniej 1,5 mld USD strat i niektóre słabsze syndykaty nie będą w stanie udźwignąć tego ciężaru.Jako przykład podano towarzystwo Markel Corp., które do wtorku poniosło 75 mln USD strat. Tymczasem ? według wyliczeń amerykańskiego banku inwestycyjnego Merrill Lynch ? kwota ta stanowi już 170% zysku prognozowanego na ten rok przez zarząd firmy. Lloyd?s oficjalnie nie podał jeszcze danych dotyczących poziomu własnych strat.Analitycy zwracają również uwagę na olbrzymią lukę, jaka pojawia się w szacunkach strat całej branży i podawanych przez poszczególnych ubezpieczycieli. Do poniedziałku mówiono o 30 mld USD, wczoraj francuskie pismo fachowe ?Argus des Assurances? podwyższyło górną granicę tych szacunków do 40 mld USD. Tymczasem suma kwot ujawnionych przez poszczególne towarzystwa sięga, według Moody?s, zaledwie 10 mld USD, a według analityczki banku Morgan Stanley, Alice Schroeder ? 13,5 mld USD. Zdaniem ?Handelsblatta?, firmy ubezpieczeniowe będą musiały znacznie zrewidować swoje oceny, np. mało realne jest, aby jeden z potentatów tej branży w Stanach Zjednoczonych ? American International Group (AIG) poniósł tylko 500 mln strat.
W.K., ?Handelsblatt?