W ciągu ostatniego roku doszło do ok. 10 zmian w zarządziei radzie nadzorczej Apeximu. Roszady kadrowe były wynikiem pogarszającej się sytuacji spółki. Na razie jednak ich efektów nie widać.

W poniedziałek warszawska spółka poinformowała o rezygnacji z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej Mieczysława Halka. Jednak początek przetasowań personalnych sięga 2000 r. Słabe wyniki finansowe sprawiły, że w kwietniu ub.r. ze spółki odeszło dwóch długoletnich członków zarządu: Grzegorz Czarnecki i Andrzej Pomianowski. Wkrótce doszło również do zmian w radzie nadzorczej, a w końcu ? do wymiany prezesa. Nowymi członkami RN zostali: Włodzimierz Albin, Maciej Fortuński (wcześniej m.in. BH i GPW), Witold Wrodarczyk (wcześniej Szeptel) i właśnie Mieczysław Halk (BGŻ i BK). Prezesa i głównego właściciela spółki Andrzeja Rybkowskiego zastąpił Zbigniew Mikusek (Elektrim). Naturalną koleją rzeczy było przejście byłego prezesa do rady nadzorczej.Rezygnacja Andrzeja Rybkowskiego została przyjęta przez rynek z zadowoleniem. Mniej więcej w tym samym czasie do zarządu Apeximu dołączyło dwóch młodych menedżerów ? Tomasz Karp i Tomasz Niesłuchowski. Roszady kadrowe wskazywały, że spółka zdecydowała się na duże zmiany, które mogły podreperować jej nadszarpniętą reputację. Jednak już we wrześniu 2000 r. Tomasz Karp zrezygnował z funkcji. Powodów tej decyzji nie podano. Być może ówczesna sytuacja Apeximu była taka, że wiceprezes nie chciał podjąć się jej restrukturyzacji. W listopadzie skład zarządu uzupełniono zatrudniając Jerzego Karneya.W połowie lutego br. rynek poraziło ogłoszenie przez Apexim raportu za IV kwartał, z którego wynikało, że narastająco spółka zanotowała w 2000 r. prawie 100 mln zł straty. Być może rzuca to światło na powody odejścia Tomasza Karpa. Dwa tygodnie później rezygnację złożył również zatrudniony zaledwie niecałe cztery miesiące wcześniej Jerzy Karney.Kolejny rok strat zaowocował następnymi zmianami. W kwietniu na stanowisko członka zarządu ds. finansowych przyjęto Piotra Nojszewskiego (wcześniej m.in. Elektrim Kable). Następnie zmieniła się rada nadzorcza. Wcześniej jednak (lipiec) WZA Apeximu nie udzieliło absolutorium dwóm byłym członkom zarządu: Grzegorzowi Czarneckiemu i Andrzejowi Pomianowskiemu. Na początku września pracę stracił drugi z pozyskanych w ub.r. menedżerów Tomasz Niesłuchowski.Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Jak na razie poprawy sytuacji finansowej Apeximu nie widać. Po dwóch kwartałach br. spółka zanotowała 11,1 mln zł straty przy sprzedaży na poziomie 13 mln zł. Blisko dwa lata nie jest wyjaśniona także sprawa sprzedaży biurowca, a raczej uzyskania za niego gotówki od firmy Ryand, która jest własnością byłego prezesa i głównego udziałowca Apeximu Andrzeja Rybkowskiego. Można mieć tylko nadzieję, że inaczej niż w poprzednich latach kolejne zmiany kadrowe nie są zwiastunem kolejnych większych strat.

TOMASZ [email protected]