Ponad 6,5 mln osób było ubezpieczonych grupowo na życie w końcu czerwca tego roku ? wynika z danych Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń. Grupowe ubezpieczenia tego typu ma w swojej ofercie zdecydowana większość towarzystw sprzedających polisy życiowe. Dla ubezpieczonego jest to rozwiązanie tańsze niż polisa indywidualna, nie ma tu też znaczenia stan jego zdrowia.
Zawarcie umowy grupowego ubezpieczenia na życie wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku polis indywidualnych. Z reguły towarzystwa mają przygotowane ogólne warunki umowy, jednak jest to raczej zarys polisy. Szczegóły są bowiem indywidualnie negocjowane z pracodawcami. Zdarza się tak m.in. dlatego, że np. wysokość składek uzależniona jest nie tylko od sumy ubezpieczenia, ale istotną rolę odgrywa tutaj rodzaj prowadzonej przez przedsiębiorstwo działalności oraz liczba ubezpieczanych pracowników.Rodzaje ubezpieczeń grupowychPrzede wszystkim uzależnione są od wybranego programu ubezpieczenia. Może ono być nastawione bardziej na część emerytalną, czyli przypominać program emerytalny, dzięki któremu pracownicy mają zapewniony dodatkowy dochód po przejściu na emeryturę.Na rynku obecne są dwa rodzaje takich programów: ubezpieczenia, w których określona jest suma ubezpieczenia, oraz ubezpieczenia o określonej składce (najpopularniejsze), ale o nie sprecyzowanej sumie ubezpieczenia.O ile pierwsza forma jest jasna, gdyż klient płacąc składkę wie, jakiej wysokości świadczenie otrzyma na zakończenie okresu ubezpieczenia, o tyle druga może być mniej przejrzysta. W tym przypadku bowiem część składki może być wpłacana do funduszu inwestycyjnego. W zasadzie chodzi wtedy tylko o to, czy klient zaufa umiejętnościom inwestycyjnym towarzystwa i zgodzi się, aby lokowało ono określoną część składki, godząc się jednocześnie na trudne do przewidzenia efekty tych inwestycji.Korzyści ubezpieczeń grupowych dla pracowników:1. przystępując do grupowego ubezpieczenia nie ma konieczności poddania się badaniom lekarskim, a co za tym idzie ? daje ono możliwość skorzystania z ubezpieczenia bez względu na stan zdrowia. Jest to okazja zwłaszcza dla tych osób, które nie mogą indywidualnie wykupić ubezpieczenia na życie właśnie ze względu na stan zdrowia, a także z powodów ekonomicznych. Polisy grupowe w związku ze swoim masowym charakterem są dla klientów tańsze od indywidualnych.2. zmniejsza to wyraźnie koszty ochrony ubezpieczeniowej, przez co także składka jest niska.3. po odejściu z zakładu pracy, z którym osoba zatrudniona była związana także polisą, można kontynuować ubezpieczenie samodzielnie. Umowy ubezpieczenia grupowego najczęściej umożliwiają to pracownikom.PPE wolą TFITowarzystwa ubezpieczeniowe bardzo liczyły na III filar reformy emerytalnej, czyli na Pracownicze Programy Emerytalne. Uznały bowiem, że nikt tak dobrze jak one nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa pracownikom na starość. Jednak okazało się, że pracodawcy i ich podwładni wybrali jednak formę PPE nastawioną bardziej na wariant oszczędnościowy i dożycie do emerytury niż na zabezpieczenie przed śmiercią jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego.Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi zarejestrował do tej pory 67 Pracowniczych Programów Emerytalnych. Zdecydowanie najwięcej z nich, bo aż 46, zawarło umowy z Towarzystwami Funduszy Inwestycyjnych. Wśród 4 form jest także grupowe ubezpieczenie na życie z funduszem inwestycyjnym. Jednak ? jak oceniają eksperci ? wybór TFI jest uzasadniony. Przede wszystkim w przypadku ubezpieczeń składka, jaką płacą pracodawcy, jest rozbijana na dwie części: ubezpieczeniową i oszczędnościową, czyli emerytalną. Kosztem dodatkowego ubezpieczenia na życie pracownicy tracą część środków, które mogłyby pracować na przyszłą emeryturę. Zdarza się także, że pracodawca ubezpieczył grupowo pracowników, zanim powstał pomysł PPE. W takim przypadku założenie programu z firmą ubezpieczeniową nie ma już sensu.Jeśli z funduszem,to bezpiecznymDodatkiem do grupowych ubezpieczeń na życie oferowanych przez towarzystwa są fundusze inwestycyjne. W ramach III filaru jest to obowiązek. Asekuratorzy przypisali tym ubezpieczeniom cechy oszczędzania bezpiecznego. Wymusza to na nich podporządkowanie inwestycji związanych ze składkami pracowników jak najbezpieczniejszej formie. Mimo że w ofercie towarzystw znajduje się możliwość inwestowania części składek w fundusze bezpieczne, zrównoważone i aktywne, to jednak w grę wchodzą przede wszystkim fundusze lokujące w papiery dłużne ? przede wszystkim obligacje i bony skarbowe lub gminne. Jeżeli jakakolwiek część pieniędzy trafi na giełdę, to w przypadku tych funduszy jest to udział symboliczny. Nawet w funduszach zrównoważonych rzadko zdarza się, by udział akcji sięgał 40%. Pracownicy, którzy mają wykupioną polisę grupową, niechętnie zgadzają się na ryzykowne inwestycje giełdowe. Ubezpieczyciele twierdzą jednak, że rzadko zdarza się, by kupno grupowej polisy poza III filarem wiązało się z oszczędzaniem w funduszach inwestycyjnych. Wśród polis grupowych dominują zatem ubezpieczenia bez funduszy.Pracownicy żyjądniem dzisiejszymEksperci twierdzą, że obecna sytuacja ekonomiczna nie sprzyja negocjacjom w sprawie sprzedaży ubezpieczeń grupowych. Przedsiębiorcom trudno się dziwić, gdyż polisa taka jest inwestycją długoterminową, a pracodawcy niejednokrotnie mają problem z zaplanowaniem tego, co będzie za 2?3 miesiące, wiec niechętnie porywają się na dodatkowe zobowiązania, zwłaszcza wieloletnie. Praktycy, czyli ci, którzy wędrują od biura do biura, od szefa do szefa, aby zaoferować grupowe ubezpieczenie, mówią, iż dodatkowym utrudnieniem w rozmowach jest konieczność zaangażowania się w to pracownika.Najpierw jednak rozmawia się o tym, czy w ogóle ubezpieczyć załogę. Istotną rolę odgrywa cena, według specjalistów tylko nią się obecnie konkuruje. Pracodawca określa, jaka część składki będzie inwestowana, a ile przeznaczyć na ochronę (pod warunkiem że jest to ubezpieczenie z funduszem inwestycyjnym). W takim przypadku najczęściej pracownik opłaca część ochronną, a jego szef inwestycyjną. Kupno ubezpieczenia grupowego to dla zakładu nie tylko korzyść płynąca z prestiżu, czy np. z zatrzymania części pracowników, ale są również zyski wymierne. Składka bowiem jest kosztem ponoszonym przez pracodawcę. Podatkiem obciążony jest natomiast pracownik. Trudności ze sprzedażą polis grupowych wypływają jeszcze z jednego powodu. Jak podkreślają eksperci, pracownicy nadal wolą ?otrzymywać 30 zł więcej teraz, niż dostać 3000 zł za 30 lat?.
Robert bombała