Na poniedziałkowej sesji indeks MIDWIG po raz kolejny testował swoje lokalne wsparcie, znajdujące się na poziomie 870 pkt. Test ten wypadł i tym razem pomyślnie, co obrazuje na wczorajszej świecy duży dolny cień. Niemniej, o wiele bardziej znaczący wydaje się fakt, że po raz pierwszy od dobrych dwóch miesięcy na wykresie MIDWIG pojawiła się świeca o czarnym korpusie. Może to świadczyć o tym, iż byki nie będą w stanie już dłużej trzymać indeksu MIDWIG w przedziale 870 ? 890 pkt., co miało miejsce w ubiegłym tygodniu, nie mówiąc już o wygenerowaniu wzrostów. Taki scenariusz jest zresztą dość czytelny na wskaźnikach. MACD po przecięciu swojej średniej w zeszłym tygodniu, spadł wczoraj poniżej linii równowagi. Potwierdzenie dla trendu spadkowego można znaleźć na wskaźniku ADX, a na krótkoterminowe pogorszenie się sytuacji technicznej wskazuje Stochastic Oscillator. Ponadto, w ostatnim okresie pogarsza się układ średnich kroczących, gdyż SK-15 powoli zawraca w kierunku SK-45. Przecięcie się tych średnich będzie kolejnym potwierdzeniem dominacji niedźwiedzi w długim horyzoncie czasowym, chociaż z drugiej strony już fakt zejścia wykresu cenowego poniżej obu tych średnich powinien być wystarczający. W związku z powyższym w najbliższym czasie należy oczekiwać długo odkładanego przez byki testowania lokalnego dna utworzonego w połowie sierpnia, w okolicy 850 pkt.