Na Wall Street obawy przed wojną i gorszymi wynikami spółek

Na rynkach nowojorskich panowała w piątek pesymistyczna atmosfera. W dalszym ciągu niepokój budziła perspektywa wojny z terroryzmem oraz niekorzystne prognozy dotyczące wyników wielu spółek. Dow Jones i Nasdaq zaczęły dzień od spadków, natomiast wzrosły indeksy europejskie.

Nowy JorkW czwartek Dow Jones spadł o 92,58 pkt. (1,07%), a Nasdaq o 37,60 pkt. (2,5%). S&P 500 stracił 0,52%. Russell 2000 obniżył się o 0,61%.Początek czwartkowych sesji nie przyniósł poprawy nastrojów na obu rynkach nowojorskich. Dalej ciążyła na nich perspektywa długotrwałego konfliktu zbrojnego z ośrodkami terrorystycznymi. Negatywnie oceniano też sytuację ekonomiczną USA, zwłaszcza że kolejne przedsiębiorstwa przedstawiły pesymistyczne prognozy dotyczące wyników finansowych. Zmniejszenie zysków zapowiedział producent sprzętu do sieci internetowych Sonus Network, tłumacząc to załamaniem w branży telekomunikacyjnej. Po krytycznej ocenie dzień wcześniej przez analityków sytuacji IBM, w czwartek Goldman Sachs obniżył prognozy dotyczące wpływów oraz zysków producentów półprzewodników. W efekcie obejmujący tę branżę indeks giełdy w Filadelfii spadł o przeszło 6%. Ogólną atmosferę pogorszyły też dane wykazujące wzrost w USA bezrobocia i spadek zamówień na dobra trwałego użytku. Dow Jones obniżył się przed południem o ponad 45 pkt. (0,53%), a Nasdaq o 2,42%.LondynNa giełdzie londyńskiej przeważyła zwyżka notowań, głównie dzięki popytowi na akcje towarzystwa naftowego BP oraz czołowego producenta lekarstw GlaxoSmithKline. W odwrocie znalazły się natomiast przedsiębiorstwa telekomunikacyjne oraz banki, zwłaszcza Lloyds TSB. Staniały również papiery spółek high-tech. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie o 67,5 pkt. (1,44%) wyższym. Obroty były niewielkie w związku z obchodami żydowskiego święta Yom Kippur.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra wzrósł do godz. 18.00 o 52,04 pkt. (1,27%). Dużym zainteresowaniem cieszyły się walory towarzystwa ubezpieczeniowego Allianz i reasekuracyjnego Münich Re oraz przedsiębiorstwa użyteczności publicznej RWE. Zaczęly natomiast tanieć akcje Deutsche Telekom. Spadły też notowania giganta przemysłu chemicznego BASF, producentów samochodów DaimlerChrysler i Volkswagen oraz spółek informatycznych wskutek obaw przed pogorszeniem ich wyników.ParyżNa parkiecie paryskim wzrost notowań został przyhamowany, ale mimo to CAC-40 zyskał 37,70 pkt. (0,95%). Gwałtownie spadła cena akcji Alstom ze względu na obciążenia finansowe spółki. Pozbywano się też walorów firm high-tech, szczególnie Cap Gemini Ernst & Young. Natomiast po utrzymaniu na obecnym poziomie wydobycia ropy przez OPEC wzrosło zainteresowanie papierami towarzystwa naftowego TotalFinaElf. Chętnie inwestowano też w akcje firm ubezpieczeniowych.TokioUczestnicy parkietu tokijskiego inwestowali w akcje dużych spółek, uważając je za stosunkowo bezpieczną lokatę w obecnej, niepewnej sytuacji. Szczególnie wyraźnie zyskały na wartości papiery Toyota Motor. Zdrożały też walory gigantów telekomunikacyjnych NTT i NTT DoCoMo. Natomiast w dalszym ciągu pozbywano się akcji banków, zwłaszcza Mizuho Holdings, ze względu na obawy przed pogorszeniem ich wyników wraz ze spadkiem wartości posiadanych portfeli inwestycyjnych. Ujemnie na nastroje wpłynęły dane, które wykazały spadek sprzedaży detalicznej w Japonii. W tej atmosferze Nikkei 225 podniósł się o 54,83 pkt. (0,57%).HongkongSpekulacyjne zakupy akcji przed wydłużonym weekendem oraz końcem kwartału pobudziły wzrost notowań na giełdzie w Hongkongu. Hang Seng zyskał 229,04 pkt. (2,44%). Najchętniej inwestowano w walory firm wyspecjalizowanych w nieruchomościach, gdyż liczono na pomoc państwa w ożywieniu tej branży. Nie wykluczano też dalszej obniżki stóp procentowych, która byłaby korzystna dla budownictwa.

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI