(PAP) - Zarząd andrychowskiej Andorii SA obawia się, że po ogłoszeniu upadłości lubelskiego Daewoo Motor Polska nie zostanie tam już wznowiona produkcja samochodów. Andoria dostarczała do Lublina ponad 30 proc. produkcji. Obawiamy się, że produkcja samochodów nie zostanie już wznowiona. Lublin stanowił dla nas ważny rynek. Myślę, że jesteśmy jednym z większych wierzycieli DMP - powiedział Antoni Wojniak, prezes Andorii SA. Prezes Andorii odniósł się także do wypowiedzi Beaty Brice, rzeczniczki zarządu DMP, która przypuszcza, że po ogłoszeniu upadłości i uwolnieniu spółki od balastu długów będzie szansa znalezienia inwestora i kontynuowania produkcji samochodów. Bardzo byśmy chcieli, aby tak się stało, ale takie słowa padają już od dawna. Obawiamy się raczej likwidacji - powiedział. Wojniak określił obecną sytuację Andorii jako trudną . Nie powiedział natomiast, czy sytuacja spółki w Lublinie może doprowadzić do redukcji zatrudnienia w Andorii. Andoria dostarczała lubelskim zakładom Daewoo silniki wysokoprężne. Wytwórnia Silników Wysokoprężnych Andoria SA produkuje silniki wysokoprężne i zespoły prądotwórcze. Jest największym w Polsce producentem silników dieslowskich. Zatrudnia ok. 2 tys. pracowników. 80,6 proc. akcji należy do Daewoo. W poniedziałek Sąd Gospodarczy w Lublinie ogłosił upadłość lubelskich zakładów Daewoo Motor Polska Sp. z o.o. (DMP). Sąd uznał, że DMP w sposób trwały zaprzestało spłacania długów. Ze szczątkowej produkcji, którą obecnie prowadzi, nie może zaspokoić swoich wierzycieli. Długi DMP sięgają około 900 mln zł, a wartość księgowa całego majątku wynosi około 970 mln zł. O ogłoszenie upadłości DMP wnioskował zarząd spółki, a także jeden z jej wierzycieli - śląska firma Guenther MWK, której DMP zalega z zapłatą prawie 400 tys. zł.(PAP)