Vivendi chce renegocjować z rządem francuskim warunki kontraktu
Vivendi Universal opóźnia zapłacenie pierwszej raty za pozyskaną licencję na świadczenie usług z zakresu telefonii trzeciej generacji (UMTS) we Francji ? podał Bloomberg. Do końca września firma miała zapłacić pierwszą ratę w wysokości 619 mln euro, jednak uznała ona, że przy obecnych warunkach rynkowych cena ta jest zbyt wysoka i zamierza renegocjować z francuskimi władzami warunki umowy.Pierwsza rata opłaty, wynoszącej łącznie 4,95 mld euro, którą Vivendi ma przekazać władzom francuskim za uzyskanie licencji UMTS, miała być zrealizowana do końca września br. Koncern uznał jednak, że niekorzystne warunki panujące na rynku (od początku br. wartość rynkowa Vivendi obniżyła się prawie o 30%), a także opóźnienia w dostawach odpowiedniego sprzętu do budowy UMTS, to wystarczająca podstawa, by renegocjować z rządem warunki tego kontraktu. ? Zamierzamy przeprowadzić z rządem stanowcze negocjacje, ponieważ znaczne obniżenie ceny za UMTS w takich warunkach rynkowych jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem ? stwierdził w wywiadzie dla francuskiego dziennika ?Le Figaro? Philippe Germond, szef SFR, operatora telefonii komórkowej należącego do Vivendi.Warunki obecnego kontraktu mówią, że Vivendi, poza obecną ratą, której jeszcze nie zapłacił, do końca grudnia br. jest zobowiązany do przekazania kolejnych 619 mln euro na konto francuskiego rządu. W przyszłym roku spółka ma wyasygnować na ten cel kolejne 1,23 mld euro, zaś spłata pozostałych 2,5 mld euro ma zostać rozłożona na kolejne, negocjowane już raty, aż do 2015 r. Wczoraj pierwszą ratę za UMTS, na identycznych zasadach kontraktu, miał również zapłacić France Telecom, właściciel największego operatora telefonii komórkowej we Francji ? Orange, który, obok SFR, wygrał rywalizację o drugą licencję UMTS (przypomnijmy, że gdy w czerwcu br. trwała batalia o licencje jeszcze przed ogłoszeniem jej wyników wycofał się z niej koncern Bouygues, właściciel trzeciego co do wielkości operatora, uznając, że walka toczy się z naruszeniem zasad wolnej konkurencji i zapowiadając skierowanie prośby do Komisji Europejskiej o zbadanie tej sprawy). France Telecom, w przeciwieństwie do Vivendi, nie zdecydował się podważać warunków kontraktu i zapowiedział, że ureguluje zobowiązanie w terminie.Tymczasem przedstawiciele francuskiego rządu nie wyrazili na razie woli negocjowania z Vivendi i zapowiedzieli, że zbadają posunięcie władz koncernu pod kątem prawnym i zdecydują, czy nie pociągnąć spółki do odpowiedzialności za niedotrzymanie warunków umowy.
Ł.K., Bloomberg