Do ponad 17 mln zł wzrosła strata netto Espebepe za pierwszą połowę bieżącego roku po przeprowadzeniu korekt i zawiązaniu dodatkowych rezerw zaleconych przez audytora. Przedstawiciele budowlanej spółki liczą jednak, że do końca roku pozyska ona około 30 mln zł dzięki sprzedaży składników majątku trwałego.W raporcie za II kw. bieżącego roku wykazano, że strata Espebepe wynosi narastająco 7,5 mln zł. Weryfikujący go audytor zalecił jednak utworzenie rezerw na odsetki od przeterminowanych zobowiązań handlowych w wysokości 4,93 mln zł oraz na przewidywane odsetki z tytułu wykonania przyszłych rat układu ratalnego z ZUS (3,52 mln zł). O pogorszeniu wyniku przesądziły także naliczone odsetki od zobowiązań wobec ZUS (1,07 mln zł).? Myślę, że część tych rezerw można będzie rozwiązać. Audytor kierował się zasadą ostrożnej wyceny i w tym przypadku wzięto pod uwagę najczarniejszy możliwy rozwój wypadków. Na bieżąco negocjujemy z ZUS warunki spłaty zaległości. Jesteśmy bliscy sfinalizowania sprzedaży kilku składników majątku trwałego. Liczymy także na pozyskanie nowych kontraktów ? powiedział PARKIETOWI Marek Diering, prezes Espebepe.Wiary w powodzenie programu naprawczego i możliwość oddalenia widma bankructwa nie traci także Aleksander Rostocki, członek rady nadzorczej i jeden z największych prywatnych akcjonariuszy spółki. ? Mamy już część środków na spłatę kolejnej raty układowej z wierzycielami i myślę, że nie będzie problemów z uregulowaniem tej kwestii. Chcemy także skoncentrować się obecnie na najbardziej rentownych obszarach funkcjonowania firmy ? powiedział PARKIETOWI.Espebepe wycofało się natomiast z projektu fuzji z SBPO Trójka.? Przy obecnej wycenie rynkowej spółki nie miałoby to sensu. Dlatego też nie wykluczamy nawet sprzedaży naszych udziałów w SBPO ? dodał Aleksander Rostocki.
M.N.