Wtorkowa sesja przyniosła spadek WIG20 Futures o 7 pkt. Po raz kolejny charakteryzowała się ona małą zmiennością notowań.Początek dnia kontraktów okazał się udany dla posiadaczy długich pozycji, ponieważ rynek znalazł się kilka punktów powyżej poniedziałkowego zamknięcia. W miarę upływu czasu było jednak tylko gorzej. Pierwsza część sesji została bowiem zdominowana przez niedźwiedzie, którym udało się pokonać psychologiczną barierę 1000 pkt. Spadki podczas sesji mogłyby być jeszcze większe, ale dość duża ujemna baza, utrzymująca się od kilku sesji i tym samym dyskontująca spadek indeksu, zmalała do kilku punktów, co ograniczało skalę przeceny. Dalszy ciąg sesji przyniósł konsolidację notowań, co spowodowało już po raz kolejny małą aktywność day-traderów.Od strony technicznej właściwie nic się nie zmieniło. Rynek nadal porusza się w trendzie bocznym między poziomami 985 i 1025 pkt. Przebicie któregoś z nich powinno zaowocować gwałtowniejszym ruchem o co najmniej 40 pkt., a więc o wysokość konsolidacji. Dość duży jak na ostatnie czasy korpus świecy zwiększa prawdopodobieństwo testowania dolnego ograniczenia wspomnianej konsolidacji. MACD zbliżył się do swej średniej, ale żaden sygnał nie padł z jego strony. ROC i Stochastic Oscillator utworzyły, co prawda, pozytywne dywergencje, ale byłbym ostrożny co do interpretacji takiego zachowania jako pozytywny sygnał. W każdej perspektywie czasowej rynek znajduje się w trendzie spadkowym, a dywergencje zwykle załamywały się, stanowiąc tylko mylne sygnały. ADX raczej neguje możliwość korekty wzrostowej rosnąc i tym samym potwierdzając, iż średnioterminowy trend spadkowy ma się dobrze. Obecnie sądzę, że dalsze utrzymywanie krótkich pozycji jest jedyną logiczną strategią, a dopiero przebicie poziomu 1025 pkt. może rozpocząć falę korygującą ostatnie spadki. W związku z tym, trwałe przebicie tego poziomu powinno spowodować znaczną redukcję ?shortów?.