Vivendi Universal ostatecznie zdecydował się na zapłacenie pierwszej raty w wysokości 619 mln euro za uzyskaną licencję UMTS we Francji. Jednocześnie jednak firma ta, która ociągała się z zapłatą, argumentując, że w obecnych niekorzystnych warunkach rynkowych chce renegocjować kontrakt z francuskim rządem, podtrzymała tę zapowiedź.W poniedziałek Vivendi, który jest właścicielem drugiego co do wielkości operatora telefonii komórkowej we Francji ? SFR, ociągał się z zapłatą raty, tłumacząc, że potrzebna jest renegocjacja warunków kontraktu zawartego z francuskim rządem. Na zapłacenie wymaganych środków w terminie zdecydował się natomiast konkurencyjny France Telecom, właściciel największej firmy specjalizującej się w telefonii komórkowej we Francji ? Orange. W tym przypadku decyzja raczej nie mogła być inna, ponieważ rząd francuski wciąż jest większościowym udziałowcem France Telecom, mając 54% akcji tej spółki. Ostatecznie kwota 619 mln euro wpłynęła od Vivendi na konto francuskiego rządu w poniedziałek ok. godz. 22.00.Vivendi Universal, największy w Europie koncern medialny, zapowiada jednak, że nie złoży broni i wciąż będzie się starał wynegocjować niższą cenę za UMTS. Spółka argumentuje, że dekoniunktura panująca obecnie w branży telekomunikacyjnej oraz opóźnienie w budowie infrastruktury UMTS, wystarczająco przemawiają za obniżeniem ceny za licencję, jak również zmianą terminów płatności. Pierwszą ratę, w wysokości 619 mln euro, France Telecom i Vivendi zgodnie z umową miały zapłacić i zapłaciły do 1 października br. Kolejną ratę o tej samej wartości mają uregulować do końca grudnia br. W przyszłym roku obie firmy mają zasilić francuski skarb państwa kwotami w wysokości 1,23 mld euro, spłata zaś pozostałych 2,5 mld euro zostanie rozłożona do 2015 r.? Jesteśmy gotowi podjąć wszelkie możliwe kroki prawne, aby zmienić warunki tej umowy i jesteśmy przekonani, że obecne warunki na rynku skłonią władze francuskie do porozumienia ? czytamy w oświadczeniu Vivendi Universal.
Ł.K., Bloomberg