Członkowie ścisłego kierownictwa Konsorcjum Finansowo-Inwestycyjnego Colloseum zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa i Centralnego Biura Śledczego. Na razie czynności operacyjne nie objęły spółek giełdowych, w których Colloseum jest zaangażowane.
? W nocy z 1 na 2 października funkcjonariusze Urzędu Ochrony Państwa i Centralnego Biura Śledczego zatrzymali osoby ze ścisłego kierownictwa Colloseum, nie mogę jednak w tej chwili podać żadnych nazwisk i szczegółów sprawy. Wspólne śledztwo trwało od około roku i miało wielowątkowy charakter. Zgromadzony materiał dowodowy pozwala na postawienie wielu zarzutów dotyczących przestępstw gospodarczych i karno-skarbowych ? powiedział PARKIETOWI mjr Zbigniew Nowak, rzecznik katowickiej delegatury Urzędu Ochrony Państwa. Pytany, czy obecne wydarzenia to ciąg dalszy postępowania prowadzonego już przed rokiem (w efekcie przesłuchiwano wówczas osoby z Colloseum i dokonano przeszukań w siedzibie spółki), przyznał, że istnieje taki związek.Wczoraj telefony komórkowe szefów Colloseum milczały. Nieuchwytny był Józef Jędruch, główny udziałowiec KFI. Jednak spółka pracowała w miarę normalnie. ? Nie mam żadnych informacji i danych na temat zatrzymanych osób, nie wiem, kto jest w tym gronie. Nie znam także przyczyn postępowania UOP i policji ? powiedział nam Józef Jędruch, dyrektor ds. restrukturyzacji Colloseum (członek rodziny głównego udziałowca). Pytany, czy działania policji mogą mieć wpływ na sytuację podmiotów, w których Colloseum ma udziały, w tym spółek giełdowych (przede wszystkim Huty Ferrum), stwierdził, iż są to podmioty samodzielnie działające na rynku i nie spodziewa się, by ? przynajmniej na razie ? zatrzymanie osób z Colloseum wpłynęło na ich działalność. ? Moja prywatna opinia jest taka, iż podmioty, w których mamy udziały, mają autonomiczny charakter. Z punktu widzenia ich rynkowych funkcji nie widzę przełożenia między obecnymi zdarzeniami a działalnością tych spółek, w tym ich standingiem i pozycją rynkową ? stwierdził. Na pytanie, czy zakłócone może być np. funkcjonowanie rad nadzorczych, w skład których wchodzą przedstawiciele Colloseum, odpowiedział, że nie widzi takich zagrożeń.Na początku listopada ub.r. UOP przeszukał siedzibę oraz mieszkania osób związanych z Colloseum. Podstawą były podejrzenia dotyczące m.in. przerabiania dokumentów podatkowych. Przeszukań dokonano na podstawie postanowienia Prokuratury Okręgowej w Katowicach, w uzasadnieniu do którego mówiło się o utrudnianiu kontroli pracownikom Urzędu Kontroli Skarbowej przez ich śledzenie i obserwację oraz o tym, że w toku swoich czynności UKS stwierdził w spółce nieprawidłowości, w tym dokumenty przerabiane i podpisywane przez osobę nie będącą pracownikiem Colloseum.Główny udziałowiec Colloseum Józef Jędruch mówił wówczas PARKIETOWI, że UKS nie miał żadnych problemów z otrzymywaniem jakiejkolwiek dokumentacji, a spółka nie została poinformowana o żadnej decyzji ani o jakichkolwiek nieprawidłowościach. Wskazywał, iż UOP zabrał pełną dokumentację prawną i finansową spółki, w tym weksle i inne dokumenty związane z wierzytelnościami, których wartość wynosi około 40 mln zł, a także komputery i telefony komórkowe, co kompletnie sparaliżowało pracę Colloseum.Józef Jędruch, dyrektor ds. restrukturyzacji, pytany wczoraj, czy dokumenty i sprzęt spółki zostały jej zwrócone przez UOP i policję, odpowiedział, iż Colloseum otrzymało sprzęt komputerowy, jednak znaczna część dokumentacji nadal znajduje się w rękach UOP i policji. Colloseum kontroluje wraz z zaprzyjaźnionymi podmiotami Hutę Ferrum, choć oficjalnie ma tylko kilka procent akcji. Do KFI należy także mniej niż 5% walorów Energomontażu-Północ. Faktycznie inwestor sprawował kontrolę nad spółką, ale przegrał rywalizację z innymi akcjonariuszami. Nadal jednak KFI kontroluje, jak wynika z nieoficjalnych informacji, około 40% akcji Energomontażu. Konsorcjum jest również udziałowcem kilku hut, w tym większościowym akcjonariuszem Huty Pokój, a zainteresowane było również przejęciem Huty Sendzimira.? Według mojej najlepszej wiedzy, UOP i policja nie dokonywały żadnych czynności wewnątrz Huty Ferrum ? powiedział PARKIETOWI Henryk Pfeifer, prezes Huty Ferrum. Przedstawiciele spółki nie chcą komentować ostatnich zdarzeń w Colloseum. ? Nie było żadnych działań kontrolnych w spółce ze strony UOP i policji. Nie mieliśmy i nie mamy żadnych kontaktów handlowych z Colloseum ? zapewnia Małgorzata Pietrzak, wiceprezes Energomontażu--Północ.
Krzysztof [email protected]