Po 2,1% spadku WIG20 zamknął się na 990 pkt., najniżej od października 1998 roku. Do 151 mln zł wzrosły obroty. Jeśli w najbliższym czasie pęknie poziom 971 pkt., gdzie WIG20 ustanowił dno bessy sprzed trzech lat trend spadkowy powinien przybrać na sile. Pocieszające jest to, że w październikach poprzednich lat ustanawiane były dołki, chociaż na razie jego łapanie jest nieuzasadnione z punktu widzenia analizy technicznej i może grozić poważnymi stratami. Historyczne minimum na poziomie 492 pkt. zanotował TechWIG, który spadł dziś o 2,7%.
Spośród spółek z WIG20 po raz kolejny liderem spadków była Netia (-6,2%). Poza tym ponad 3% straciły Agora, Elektrim, Pekao, TPSA, Softbank, a KGHM 2,9%. Zupełnie inna sytuacja panuje na rynku amerykańskim. Dzisiaj po słabym otwarciu Nasdaq Composite bardzo silnie zwyżkuje i bez problemu przebił poziom 1500 pkt. (jest +2,3%, a Nasdaq100 +3,5%). Podniosły się też indeksy zachodnioeuropejskie, które spadały przed otwarciem w USA po ponad 2%. Najwięcej zyskuje FTSE100 (+1%), natomiast Xetra i CAC40 tracą jeszcze po 0,5%. Na wszystkich rynkach utrzymują się wysokie obroty.
Adam Łaganowski
PARKIET