W obliczu recesji w USA i w Japonii

Euro w środę ponownie wzmocniło się wobec dolara i osiągnęło najwyższy od 5 miesięcy poziom wobec jena, gdyż inwestorzy obawiają się, że dwie największe na świecie gospodarki dosięgnęła recesja.Kurs wspólnej waluty europejskiej wzrósł w Londynie wczoraj na otwarciu do 92,30 USD z wtorkowego zamknięcia, wynoszącego 91,64 USD. Za 1 euro płacono na tym rynku 111,58 jena, wobec 110,81 we wtorek. Od początku roku euro straciło do dolara 2,2% i zyskało do jena 3,2%.W Stanach Zjednoczonych ?zadaje się pytanie jak długa i jak głęboka będzie recesja? ? powiedziała agencji Bloomberg Valerie Plagnol, główny strateg paryskiego CIC Capital Markets. W japońskiej gospodarce ?przewidywany jest dramatyczny spadek, a kurs jena zależy od tego, czy tamtejsi decydenci będą próbowali nadal osłabiać walutę?.Rezerwa Federalna obniżyła we wtorek podstawowe stopy procentowe po raz 9. w tym roku, aby pobudzić gospodarkę po terrorystycznym ataku na USA z 11 września. W II kwartale tempo wzrostu w USA było najniższe od 8 lat, a w Japonii ujemne. Skłania to inwestorów do szukania wyższych zwrotów gdzie indziej i korzysta na tym euro.? Euro może być traktowane jako bezpieczna przystań ? powiedział Rob Newman z Bank of Nova Scotia. ? Ludzie rozglądają się, gdzie by tu ulokować pieniądze ? dodał. ? W ciągu kilku tygodni dolar może spaść do 93,5 centów ? powiedział R. Newman.Z kwartalnego raportu Bank of Japan wynika, że wskaźnik zaufania japońskiego biznesu odnotował w tym tygodniu największy spadek od 3,5 roku. W II kwartale tempo wzrostu wyniosło -0,8%, a decydenci próbowali w minionych trzech tygodniach ożywić gospodarkę poprzez sprzedawanie jenów, by obniżyć kurs tej waluty.Japonia w tym czasie siedmiokrotnie dokonała interwencyjnej sprzedaży jenów za dolary i euro. Zdaniem R. Newmana, w ciągu miesiąca kurs jena spadnie do 125 wobec dolara.Fed, obniżając we wtorek stopy, dał do zrozumienia, że nadal może to robić, jeśli gospodarka nie drgnie. A niższe oprocentowanie powoduje zazwyczaj spadek kursu, gdyż krótkoterminowe depozyty stają się mniej opłacalne dla inwestorów. Fed pomógł zatem euro, bo, zdaniem R. Newmana ? ?ludzie nie chcą trzymać dolarów?.Amerykańską walutę mogą też osłabić militarne akcje odwetowe za ataki z 11 września, gdyż inwestorzy szukają bezpiecznych miejsc do lokowania pieniędzy. Po atakach obserwuje się wzmożoną wymianę środków na franki szwajcarskie. Od 11 września euro wzmocniło się wobec dolara o 2,4%, a frank szwajcarski zyskał 4,3%.Niektórzy analitycy przypominają, że koniunktura gospodarcza w Eurolandzie wcale nie jest o wiele lepsza niż w Japonii i USA. Według najnowszych raportów, we wrześniu spadły wskaźniki zaufania i w biznesie i u konsumentów. ? Osłabienie dolara powinno mieć ograniczony charakter, gdyż ani jen, ani euro nie są takim schronieniem dla inwestorów, jakiego szukają ? powiedział Michael Klawitter, strateg z WestLB.

J.B., Bloomberg