Akcje spółek z segmentu Sitech są najbardziej niechcianymi walorami na całej giełdzie. Fakt ten potwierdza po pierwsze wykres siły relatywnej indeksu TechWIG do WIG-u, który od marca 2000 r. zdecydowanie bardziej przemawia na korzyść indeksu szerokiego rynku, i po drugie sama stopa zwrotu albo raczej ?stopa strat? z tych wskaźników, która dla WIG-u za ostatnie 20 miesięcy wynosi około -50%, a dla TechWIG-u aż -80%.Niestety, nie widać żadnych sygnałów, które mogłyby zapowiadać zmianę tej tendencji. Argumenty, które zaraz przytoczę, dla wielu inwestorów mogą okazać się już nudne, ale prawda jest taka, że dopóki na wykresie indeksu nie zostanie utworzona solidna baza w postaci średnioterminowej konsolidacji lub w postaci którejś z formacji odwrócenia trendu, zakończona przebiciem linii trendu spadkowego, nie ma co liczyć na trwalsze wzrosty. Trend, który trwa ponad półtora roku nie odwraca się w jeden dzień, więc nie ma się co śpieszyć z zakupami. Pierwszym wiarygodnym poziomem, którego pokonanie powinno rozpocząć poważniejsze wzrosty, będzie 600 pkt., tutaj opór tworzy dołek z połowy sierpnia i przyśpieszona linia trendu spadkowego.W krótkim terminie oczywiście rośnie prawdopodobieństwo wzrostowej korekty. Wskazują na to wyprzedane oscylatory oraz pozytywne dywergencje na niektórych z nich, nie potwierdzające ostatnich spadków.