W ciągu trzech miesięcy kapitalizacja zmniejszyła się o 1/3

Indeks giełdy tokijskiej oscyluje ostatnio wokół najniższego poziomu od 17 lat. Załamanie najboleśniej odczuły miejscowe banki inwestycyjne, których kapitalizacja rynkowa zmniejszyła się w minionych trzech miesiącach o około 1/3.

W przypadku Nomury, największego na japońskim rynku brokera, którego notowania spadły w tym okresie o 34%, odpowiada to kwocie 1,5 biliona jenów (ok. 13,77 mld euro). Kursy akcji Daiwa Securities Group (nr 2 w branży) obniżyły się o 37%, a Nikko Cordial ? o 36% (indeks Nikkei spadł o 25%).? Indywidualni inwestorzy zaczną interesować się akcjami tego sektora dopiero wtedy, gdy uznają, że rynek akcji ma już dołek za sobą. Z tego samego powodu gracze instytucjonalni trzymają te walory w portfelach nie wykonując żadnych ruchów. Zastój potrwa jeszcze zapewne dość długo ? powiedział Bloombergowi Yasuo Ishisuka, menedżer funduszy w Kokusai Asset Management Co.O ile zagraniczna konkurencja reaguje na załamanie na rynku akcji masowymi redukcjami personelu (np. Dresdner Kleinwort Wasserstein zwolnił w ostatnich tygodniach 350 osób z placówek w krajach azjatyckich), to dla japońskich banków jest to ostatni ze środków obniżających koszty. Na przykład Nomura zdecydowała się zwolnić tylko trzech analityków z biur w Honkongu i Singapurze. Nomura i Nikko zdecydowały się natomiast przed kilkoma dniami na zmianę struktury na holdingową, co ma umocnić ich pozycję w konkurencji z zagranicznymi instytucjami finansowymi.Miesięczne obroty na tokijskiej giełdzie od lipca br. spadły o ponad 19%. ? Najwyraźniej inwestorzy nie uwierzyli w rządowe obietnice łagodzenia recesji i zmniejszenia problemu złych długów w sektorze bankowym ? uważa Kristine Li, analityczka z Lehman Brothers Holdings Inc. ? Jeśli taka sytuacja utrzyma się jeszcze przez 6 miesięcy, będziemy świadkami masowego likwidowania mniejszych firm maklerskich ? obawia się Yasuo Kamaji z Sakura Investment Management Co.W przeciwieństwie do tradycyjnych banków inwestycyjnych, które notują coraz mniejsze wpływy, w stosunkowo dobrej kondycji znajdują się brokerzy internetowi. Od 1999 r., kiedy umożliwiono im działalność, zwiększyli oni udział w japońskim rynku do ok. 40%.

W.K., Bloomberg