Sprzedaż samochodów osobowych w USA zmniejszyła się we wrześniu o 8,7%. Spadek ten był jednak mniejszy od spodziewanych przez ekspertów 17%. Już przed atakami terrorystycznymi popyt na auta był niewielki. Sprawił to m.in. wzrost bezrobocia, które w sierpniu osiągnęło 4,9%. Po tragedii w Nowym Jorku i Waszyngtonie zdołano ograniczyć spadek sprzedaży dzięki patriotycznym apelom władz oraz znacznym ulgom kredytowym, które przyznał klientom General Motors, a w ślad za nim Ford Motor i DaimlerChrysler. Prognozy na przyszły rok nie wyglądają korzystnie. Zdaniem analityków, rynek motoryzacyjny w najlepszym wypadku dotkną spore wahania koniunktury.