Według Najwyższej Izby Kontroli, banki z przewagą państwowego kapitału udzielają złych kredytów i zawierają niekorzystne umowy wykupu wierzytelności. W 90% skontrolowanych instytucji kontrolerzy NIK stwierdzili nieprawidłowości.Kontrolę przeprowadzono w 20 oddziałach należących do PKO BP, BGŻ, Wschodniego Banku Cukrownictwa w Lublinie oraz BOŚ. NIK podał, że w ponad połowie kontrolowanych placówek kredyty były udzielane podmiotom, które nie miały zdolności kredytowych. Podobnie było również z wykupem wierzytelności. NIK skontrolował w sumie 180 umów kredytowych o wartości 103,8 mln zł. Połowę z nich uznano za stracone. W przypadku wykupu wierzytelności banki straciły 128 mln zł. Izba miała także zastrzeżenia do zabezpieczeń 50 kredytów oraz 43 umów o wykup wierzytelności.? W połowie zeszłego roku NIK skontrolował działalność kredytową sześciu oddziałów BGŻ, prowadzoną w drugiej połowie lat 90. ? powiedział PARKIETOWI Dariusz Daniluk, dyrektor departamentu kontroli wewnętrznej BGŻ. Przyznał, że NIK stwierdził nieprawidłowości, jednak nie miały one charakteru aferalnego. Izba nie miała przy tym zastrzeżeń do procedur stosowanych przez BGŻ.Według Piotra Kędzierskiego, rzecznika PKO BP, NIK przedstawił przypadki łamania procedur bankowych. Część z nich była wcześniej wykryta przez kontrolę wewnętrzną banku. P. Kędzierski dodał, że PKO BP od 1,5 roku wprowadza nowe mechanizmy zabezpieczające przed udzielaniem złych kredytów. Zwrócił również uwagę, że pod względem ilości kredytów zagrożonych PKO BP wypada nieco lepiej niż średnia w sektorze bankowymWedług NIK, jedną z podstawowych przyczyn nieprawidłowości było przekraczanie kompetencji przez dyrektorów oddziałów. Izba uznała, że przepisy dotyczące udzielania kredytów stwarzają sytuację sprzyjającą korupcji. Może na to wskazywać zatrudnienie na stanowisku dyrektora generalnego jednej ze spółek byłego szefa III oddziału BGŻ w Warszawie. Wcześniej udzielał on tej firmie kredytów, z których 21,3 mln zł uznano za stracone. Największe nieprawidłowości Izba wykryła w IV oddziale PKO BP, gdzie zastępca dyrektora i zastępca naczelnika oddziału wyjechali na wycieczkę sfinansowaną przez firmę powiązaną ze spółkami, od których oddział wykupywał wierzytelności. W 1999 roku placówka poniosła 164 mln zł strat na wykupie wierzytelności.Według NIK, spośród skontrolowanych instytucji najlepszy portfel kredytowy miał BOŚ. Udział należności zagrożonych wahał się w jego przypadku od 4 do 7%.

P.U., PAP