Towarzystwa, brokerzy czy agenci, cały rynek ubezpieczeniowy wyznaczył sobie zasady, które mają pokazać klientom, że w swojej działalności kierują się etyką. Jednak wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą duże pieniądze, zdarza się, że szlachetne zasady próbuje się ominąć.Już ogólne założenia etyki w ubezpieczeniach stwarzają szansę na dowolną interpretację. We wstępie do ?Zasad etyki w działalności ubezpieczeniowej? wydanej przez Polską Izbę Ubezpieczeń można przeczytać, iż... ?Zasady niniejsze odnoszą się, w zależności od okoliczności, zarówno do zakładu ubezpieczeń, jak i do osób, które go reprezentują...?. Pojawiają się przy okazji takie określenia, jak ?dobrze rozumiany interes klienta?, ?w dobrej wierze?, ?z należytą starannością?. Interpretacja jednak tych terminów należy do towarzystwa ubezpieczeniowego, którego jedynym zadaniem jest ?znajomość reguł ich właściwej interpretacji?.W praktyce bywa różnieNa przykład zapis o tym, że towarzystwo nie powinno różnicować klientów według kryteriów nie związanych z techniczno-ubezpieczeniowymi zasadami prowadzenia działalności. Co w praktyce oznacza, że cytowane techniczno-ubezpieczeniowe zasady pozwalają niektórym towarzystwom na stosowanie kart VIP, dzięki którym ten niezróżnicowany klient ma polisy tańsze np. o 25%. Inny przykład: ubezpieczyciele, podobnie jak banki i inne tego typu instytucje, nie powinni ujawniać danych o kliencie, chyba że prawo stanowi inaczej. Warto przypomnieć hałas, jaki powstał wokół tej zasady przy okazji reformy emerytalnej i zaangażowania towarzystw w II filar oraz wykorzystywania informacji o ubezpieczonych dla potrzeb powstających funduszy emerytalnych.Jednak nie tylko zasady regulujące postępowanie z klientami są różnie interpretowane, ale także te, które organizują współżycie zakładom ubezpieczeniowym. Wiadome są, aczkolwiek trudne do udowodnienia, przypadki stosowania zaniżonych stawek. Dumping nie należy bowiem do zasad uczciwej konkurencji.Jedyną karą za naruszenie zasad etyki jest... zajęcie stanowiska przez zarząd Polskiej Izby Ubezpieczeń i zaprezentowanie go na spotkaniu przedstawicieli PIU.Brokerzy ? rok z zasadami etykiZasady współpracy z zakładami ubezpieczeniowymi rok temu przyjęli brokerzy.?Broker dołoży wszelkich starań...?, ?Broker przedkłada wybranym zakładom ubezpieczeniowym identyczne zapytania ofertowe...?, ?Zapytanie ofertowe brokera powinno zawierać informacje niezbędne do oceny ryzyka...? te i podobne do nich treści zasad ?dobrej praktyki? uzgodnili rok temu wspólnie brokerzy z ubezpieczycielami. Ten kodeks działalności został teraz ? po 10 latach funkcjonowania rynku ? przygotowany i przyjęty przez dwie ważne grupy związane z ubezpieczeniami. ? Są rzeczy, które muszą być ustalone ustawowo, stąd m.in. zaangażowanie brokerów w prace o pośrednictwie ubezpieczeniowym powstały też pewne kody etyczne. Umawiamy się zatem, że odrzucamy posunięcia, które nie są nielegalne, ale są nieetyczne ? mówi szef Allianzu Paweł Dangel. Prawo nie definiuje relacji między brokerem a klientem, nie określa także, jak ma wyglądać współpraca z towarzystwem ubezpieczeniowym. Jedyny zapis w prawie określa kim jest ?broker?. Jedynym prawem, które regulowało ? przez dotychczasowe dziesięć lat ? funkcjonowanie firm brokerskich, był kodeks cywilny. I mimo że ustalono 10 zasad etyki współpracy, to i tak jedyną karą za nieprzestrzeganie tych punktów będzie ?...ostracyzm środowiskowy...? ? zapowiadał szef Polskiej Izby Ubezpieczeń. I jak można się łatwo domyślić, to odizolowanie od środowiska ? skoro zasady przyjęły obie strony ? ma być okazywane zarówno przez brokerów, jak i ubezpieczycieli. Broker powinien działać w imieniu klienta, dziwi zatem pojawienie się reguł określających ?podstawowe zasady dobrej praktyki?, czego uzasadnieniem jest... ?dobro klienta?.Wciąż nie zostało ocenione ? pod względem etycznym ? zarówno przez brokerów, jak i przez firmy ubezpieczeniowe zapraszanie wspomnianych pośredników przez towarzystwa ubezpieczeniowe na wyjazdy do egzotycznych krajów. Jak uważa jeden z brokerów, nie ma w tym niczego nadzwyczajnego ani złego, że towarzystwa organizują dla brokerów (reprezentujących klientów) seminaria i wyjazdy szkoleniowe np. do Japonii, Wenezueli czy na Bali. Ostatecznie doświadczenia z tak egzotycznych miejsc mogą się przydać nawet nad Wisłą.

ROBERT BOMBAŁA