Spójrzmy na komunikat spółki 4Media: ?Zarząd spółki 4Media powziął wiadomość, że zarejestrowanie podwyższenia kapitału zakładowego (...) w spółce The Mothership Poland: Internet Holding nie doszło do skutku w wyniku upłynięcia kodeksowego terminu na złożenie do sądu wniosku o zarejestrowanie tego podwyższenia. W związku z powyższym nie został spełniony warunek umowy zawartej w dniu 9 marca 2001 (podkreślenie ? KJ) ? raport bieżący nr 18/2001 ? pomiędzy spółką Chemiskór SA a spółką The Mothership (Poland) Holdings Limited, na mocy której spółka Chemiskór SA nabyła udziały spółki The Mothership Poland: Internet Holding w następujący sposób: 199 istniejących udziałów oraz 105 185 nowo powstałych udziałów na mocy uchwały o podwyższeniu kapitału zakładowego (...)?.Przykro mi, ale nie dostrzegam w komunikacie stwierdzenia, iż umowa doszła do skutku w takim czy innym zakresie. Przeciwnie.Nawet niedoświadczony prawnik wie, że jeśli umowa ma warunkowy charakter, a zawarty w niej warunek nie został spełniony ? wówczas nie dochodzi ona do skutku (vide przepisy ogólne kodeksu cywilnego). Treść komunikatu nie wskazuje w żaden sposób, by w tym wypadku niespełnienie warunku miało inny niż powszechnie przyjęty skutek ? mianowicie, że część umowy traci moc, a część jest skuteczna ? w zakresie przejęcia przez 4Media dotychczasowych udziałów TMS.W komunikacie spółka przypomina, że informowała o transakcji marcowej w raporcie bieżącym. Przypomnijmy jego treść:?Dnia 9.03.2001 r. Chemiskór SA podpisał trzy umowy nabycia od The Mothership (Poland) Holdings Limited zarejestrowaną na Cyprze: ? 97% udziałów w TMS Auction Sp. z o.o. za kwotę 48 500 zł, 75% udziałów w TMS Travel Sp. z o.o. za kwotę 7500 zł, 99,99% udziałów w TMS Poland Sp. z o.o. za kwotę 8 000 000 zł z terminem zapłaty do 30.09.2001 r.(...)?Nie wynika z niego, by transakcja miała warunkowy charakter w całości bądź w części. Zacytowany na wstępie komunikat ku mojemu ? i jak sądzę ? inwestorów zaskoczeniu jednoznacznie wskazuje, że jest inaczej (choć nie wyjaśnia, jak jest naprawdę). Pozostawiam tę kwestię bez komentarza.W żadnej części artykułu nie kwestionuję legalności działań spółki, zastanawia mnie, skąd takie przypuszczenie (i obawa?), choć wyobrażam sobie, iż obowiązki informacyjne można wypełniać lepiej (vide komunikat z marca br.).Abstrahując od literalnego brzmienia komunikatów, chciałbym przypomnieć, że pragnąc tę kwestię ? jak zawsze zresztą ? jednoznacznie wyjaśnić, dwukrotnie rozmawiałem w tej sprawie z p. Moniką Sarnecką, rzecznikiem 4Media. Mając świadomość, iż materia jest skomplikowana, wielokrotnie pytałem o fakty, których dotyczą komunikaty i konsekwencje opisanych w nich zdarzeń. Otrzymywałem jednoznaczne odpowiedzi ? w zupełności potwierdzające tezy zawarte w artykule, jak i powyższą interpretację raportów bieżących. Mam nadzieję, że czas tych rozmów i ich szczegółowość sprawia, iż p. Sarnecka dokładnie pamięta ich przebieg.Mogę oczywiście zrozumieć, że komunikaty spółki formułowane są, delikatnie rzecz ujmując, wadliwie. Gorzej, że są także niepełne i czasem nie zawierają istotnych informacji. Zadziwia mnie jednak, że nawet pracownicy spółki nie są w stanie w trakcie prowadzonych z nimi rozmów wyjaśnić, o co w nich chodzi i ? zapewne nieświadomie ? wprowadzają w błąd. Jedyne wytłumaczenie jest chyba takie, że w przypadku tego rodzaju twórczości jedynie autor wie, co ma na myśli. I zdaje się, że nagle autor spostrzegł, iż w tej wiedzy jest odosobniony.Proszę mi jednak wierzyć, przypisywanie winy czytelnikowi raportów nie rozwiązuje problemu. Autora zachęcam, by zmienił gatunek literacki, bowiem prawideł tego, który obecnie uprawia, niestety nie opanował.Wątek transakcji między 4Media i Internet Operatorem dotyczącej udziałów TMS pozostawiam bez komentarza ? wszystkie poczynione wyżej uwagi musiałbym bowiem powtórzyć.Pozostaję z nadziejami na dalszą owocną współpracę z 4Media

Krzysztof [email protected]