Blisko 400 mln zł obrotu odnotowujemy po 3,5 godziny dzisiejszych notowań. Już w tej chwili jest to najwyższa wartość od połowy marca b.r. To najlepiej obrazuje wielkość kapitału, jaki w ostatnich dniach zaangażował się na rynku. I co więcej na razie radzi sobie on bardzo dobrze. Co prawda od dzisiejszego maksimum przy 1170 pkt. WIG20 stracił już 40 pkt., ale i tak utrzymuje się ponad 2% zwyżka. To trzeba uznać za sukces, choć parząc z perspektywy następnego dnia może to zwiastować silniejsze osłabienie. W tej chwili jest jednak jeszcze za wcześnie na wyciąganie poważniejszych wniosków z dzisiejszych notowań. Nie jest przecież wykluczone, że rynek nas ponownie zaskoczy i od 14.00 zacznie znów rosnąć.
Na europejskich giełdach trwały zwyżki w oczekiwaniu na decyzję ECB w sprawie poziomu stóp procentowych. Dość powszechne jest oczekiwanie na ich kolejną obniżkę, co może utwierdzić inwestorów w przekonaniu, że nadchodzące kwartały będą już lepsze dla gospodarki światowej. Jednak oczekiwania tym razem rozminęły się z działaniami ECB, który pozostawił stopy na niezmienionym poziomie. To na chwilę ochłodziło nastroje, ale chyba decydujące znaczenie ma przebieg notowań w Ameryce w nadchodzących dniach. Nasdaq jest już tuż, tuż poniżej 1640 pkt., a notowania kontraktów pokazują, że na początku sesji można spodziewać się testu tej wartości. W przeciwieństwie do poprzedniej próby tym razem może on wypaść pomyślnie. A to powinno pozytywnie odbić się na kursach cen akcji w Europie.
U nas warto jeszcze zauważyć 3,3 mln sztuk obrotu na akcjach TP.S.A. To daje imponującą wartość blisko 100 mln zł. To największe obroty od grudnia ubiegłego roku. W dłuższej perspektywie to bardzo sprzyjająca okoliczność dla wzrostów spółki, ale w najbliższych dniach rynek może zechcieć przetestować wiarę tych, co kupowali dziś i wczoraj w dalszy wzrost.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu