Wrześniowe ataki terrorystyczne na nowojorski World Trade Center i Pentagon wpłynęły nie tylko na pasażerski ruch lotniczy, ale również na przewozy towarowe. Oprócz przewoźników zmiana ta dotknęła porty lotnicze. Według agencji Bloomberg czołowy operator lotnisk ? brytyjska firma BAA ? odnotował w ciągu trzech tygodni po 11 września 28-proc. spadek przewozów towarowych, a w październiku tendencja ta się utrzymała.Już wcześniej osłabienie koniunktury w gospodarce światowej zmniejszyło zainteresowanie transportem drogą powietrzną. Wiele przedsiębiorstw zaczęło bowiem staranniej kalkulować koszty w poszukiwaniu oszczędności. Przed atakami terrorystycznymi BAA odnotowała w siedmiu brytyjskich portach lotniczych 12-proc. spadek przewozów towarowych, a w całym ubiegłym miesiącu zmniejszyły się one o 22%, do 119 855 ton.Z dwunastu należących do BAA lotnisk sytuacja pogorszyła się w jedenastu, m.in. w londyńskich portach Heathrow i Gatwick. Pierwszy z nich, zajmujący pierwsze miejsce na świecie, odnotował 21-proc. spadek ruchu towarowego, drugi zaś o 25%.Załamanie koniunktury i skutki wojny z terroryzmem odczuł również port lotniczy we Frankfurcie ? czołowy na kontynencie europejskim. Według jego właściciela ? firmy Fraport ? ruch towarowy zmniejszył się tam we wrześniu o 13%. Niemieckie towarzystwo lotnicze Lufthansa ujawniło, że w tygodniu, gdy dokonano ataków terrorystycznych na USA, przewiozło o 35?40% mniej towarów. Później sytuacja się poprawiła, ale nie podano w jakim stopniu.Według Stowarzyszenia Europejskich Linii Lotniczych, po początkowym ustaniu ruchu towarowego przez Atlantyk przewozy powróciły mniej więcej do poprzedniego stanu. Główny ekonomista Deutsche Bank Norbert Walter twierdzi jednak, że w najbliższym dziesięcioleciu wzrost przewozów towarowych drogą powietrzną będzie wolniejszy i wyniesie zapewne około 3% zamiast pierwotnie przewidywanych 5%. Główną przyczyną mniejszego zainteresowania tego rodzaju transportem są właśnie obawy związane z aktami terroru. n A.K., Bloomberg