Spory w Efekcie będą trwały długo
Nie ma żadnych szans na zakończenie, chyba nawet w kilkuletniej perspektywie, sporu między akcjonariuszami mniejszościowymi a zarządem Efektu. Ostatnia decyzja sądu o oddaleniu pozwu jednego z udziałowców jedynie zaogniła sytuację.Sąd apelacyjny w Krakowie oddalił pozew Dariusza Fasuli o unieważnienie uchwały NWZA jeszcze z września 1999 roku w sprawie połączenia Korporacji Gospodarczej Efekt ze spółką Agro-Efekt. Zdaniem Roberta Orła, lidera grupy mniejszościowych udziałowców, którzy delegowali go do indywidualnego nadzoru nad spółką, decyzja ta nie zamyka bynajmniej sprawy. ? Wniosek Dariusza Fasuli został odrzucony ze względów formalnych. Sąd nawet nie rozpatrywał go pod względem merytorycznym i ograniczył się do stwierdzenia, że pozew został złożony zbyt późno, z czym zresztą się nie zgadzamy ? wyjaśnia PARKIETOWI R. Orzeł, który również zaskarżył tę samą sprawę. ? W moim przypadku nie może być mowy o spóźnieniu, jednak sprawa nie posuwa się do przodu, ponieważ nie było jeszcze żadnej rozprawy od 1999 roku. Lecz nawet jeśli kiedyś ją przegram, to będę się odwoływał aż do kasacji włącznie ? zapowiada R. Orzeł.Według niego, wygrana jest jednak pewna, chociażby z tego powodu, że przy ustalaniu parytetu wymiany akcji pomylono się przy wyliczaniu średniej notowań. ? Przy tak oczywistych błędach nie ma możliwości, żebym zrezygnował z dochodzenia na drodze sądowej swoich racji ? twierdzi. Lider opozycyjnej grupy zapowiada także, iż wkrótce należy się spodziewać kolejnych pozwów, a przypomnijmy, że w sumie spraw założonych przez mniejszościowych akcjonariuszy jest już ponad dwadzieścia. ? Tym razem chcemy zaskarżyć uchwały z ostatniego posiedzenia rady nadzorczej. Odbyło się ono bez wcześniejszego zawiadomienia mnie, co jest ewidentnym naruszeniem reguł gry ? twierdzi R. Orzeł.Dodajmy, że grupa akcjonariuszy zamierza w przyszłości znaleźć inwestora strategicznego dla spółki, jednak trudno sobie wyobrazić, aby chciał on wejść w takim momencie. ? Faktycznie, najpierw należy wyklarować wiele spraw ? przyznaje Robert Orzeł.
Adam Mielczarek