NOWY JORK (Reuters) - Pod koniec piątkowych sesji giełdy amerykańskie odrobiły cześć strat poniesionych na skutek informacji o przypadkach pojawienia się wirusa wąglika w Nowym Jorku.
Jednak notowania na Wall Street zakończyły się tylko niewielkimi zniżkami, ponieważ inwestorzy nie przestawali niepokoić się o sytuację gospodarczą kraju.
Początkowo indeksy spadły ponieważ dane o sprzedaży detalicznej i w czerwcu okazały się dużo gorsze niż oczekiwano, a prognozy zysku obniżył wydawca kart kredytowych Providian Financial.
Dodatkowym czynnikiem, który przyczynił się do pogłębienia spadków była informacja, że jedna z pracowniczek sieci telewizyjnej NBC w Nowym Jorku pozytywnie przeszła testy na obecność bakterii wąglika w organizmie.
Bakteria ta może być używana do prowadzenia wojny biologicznej.