Nic nie zmienia się w obrazie dzisiejszych notowań. WIG20 po odreagowaniu spadku z pierwszego kwadransa notowań od 11.00 łagodnie opada. Odnosi się wrażenie, iż jest wynikiem bardziej spadku aktywności strony popytowej, niż dużej chęci do sprzedawania akcji. Z każdą godziną maleje też dynamika przyrostu obrotów. O ile w pierwszej godzinie obroty wyniosły 45 mln zł, a po dwóch godzinach 70 mln zł, to obecnie jest to niecałe 115 mln zł. Trzeba przyznać, iż to pozytywny element sesji, jeśli myśleć o dalszych wzrostach.

Ciekawa opinię w kontekście posiedzenia RPP w przyszłym tygodniu, wyraził wiceprezes ECB Ch. Noyer. Stwierdził on, że kraje kandydujące do Unii Europejskiej nie powinny dusić wzrostu gospodarczego starając się zbyt szybko sprowadzić poziom inflacji do tego, jaki jest w strefie euro. Wyższa inflacja w większości państw środkowoeuropejskich wynika z procesu dostosowywania poziomu cen i dochodów do tego, jaki panuje w bogatszych krajach UE. Dlatego banki centralne krajów naszego regionu powinny brać pod uwagę ten proces dostosowawczy przy ustalaniu polityki monetarnej. Noyer powiedział także, iż ECB nie złagodzi swojego stanowiska w sprawie walki z inflacją po rozszerzeniu strefy euro o nowych członków.

O 14.30 podano, że zapasy amerykańskich form spadły w sierpniu o 0,1% wobec spodziewanych przez analityków 0,3% obniżki. W lipcu po korekcie okazało się, że zapasy zmalały o 0,5%, a nie jak podawano wcześniej o 0,4%. Kontrakty na indeksy z USA w zasadzie nie zareagowały na te informacje, co potwierdza, że inwestorzy są obecnie bardziej wpatrzeni w przyszłość, a sytuację z poprzednich miesięcy traktują jako zdyskontowaną przez rynek. Dlatego od kilku tygodni nie reagują na dane makro, dotyczące okresu sprzed 11 września.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu