Indeks MIDWIG zachowywał się na poniedziałkowej sesji w miarę spokojnie. Niewielka deprecjacja, jaka nastąpiła po otwarciu sesji, doprowadziła indeks MIDWIG do poziomu 881 pkt., a więc w okolice wsparcia wyznaczanego przez średnie kroczące: SK-15 i SK-45. Bliskość tak znaczącej bariery popytowej pozwoliła odrobić indeksowi całość strat, jednak o sukcesie kupujących będzie można mówić dopiero po pokonaniu najbliższego oporu, na który składa się luka bessy utworzona 12 września (899?892 pkt.) oraz lokalny szczyt na 904 pkt. Konieczność domknięcia luki i pokonania wspomnianego szczytu jest o tyle istotna, że potwierdzi wiarygodność byków jako strony dominującej na rynku średnich spółek, tym bardziej że ostatnie podejście indeksu do tej luki, jakie miało miejsce w ubiegłym tygodniu, nie zakończyło się sukcesem.Wskaźniki tymczasem generują pozytywne sygnały. Sygnał kupna widnieje na MACD, który dotarł na wczorajszej sesji do linii równowagi. Na potencjał do wzrostów wskazuje także wskaźnik impetu oraz Price ROC. W tej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo, że byki uporają się z poziomami oporu, jakie kumulują się między poziomami 890?904 pkt., a gdy to nastąpi, wówczas można będzie liczyć na kolejną falę wzrostową, która nie powinna się zakończyć wcześniej, niż na poziomie 950 pkt.