Przed kwartalnymi raportami amerykańskich banków

Trzeci co do wielkości bank Stanów Zjednoczonych, Bank of America (BoA), przekazał wczoraj raport za III kwartał, a w tym tygodniu raporty przedstawią też inne największe tamtejsze banki ? Citigroup i J.P. Morgan Chase. Analitycy spodziewają się kolejnego wzrostu złych kredytów.

Zysk operacyjny BoA wyniósł 2,09 mld USD, czyli 1,28 USD na akcję, a więc lepiej niż prognozowane przez analityków z Wall Street 1,25 USD na akcję. W danych tych nie ma jednak nadzwyczajnych kosztów ogłoszonych w sierpniu, a opiewających na 1,25 mld USD i spowodowanych zamknięciem ryzykownych kredytów konsumenckich na zakup samochodów i domów. Zdaniem banku, konsumenci często wykorzystują je bowiem na spłatę innych długów, np. na kartach kredytowych.Z opublikowanego w październiku raportu federalnych instytucji nadzoru bankowego wynika, że złe kredyty gwałtownie się jeszcze powiększyły zanim atak na World Trade Center pogorszył sytuację w amerykańskiej gospodarce. Opracowanie sporządzone przez Shared National Credit w II kwartale ukazuje, że złe kredyty wzrosły od ub.r. o 93%, do 192,8 mld USD, co stanowi ok. 9,4% ogólnej kwoty udzielonych kredytów.W liczbach bezwzględnych jest to rekordowa suma w historii amerykańskiej bankowości, ale jako udział w całkowitym zaangażowaniu kredytowym, obecne złe kredyty wciąż są na niższym poziomie niż w czasach ostatniej recesji z początku lat 90.Z banków regionalnych napływają już jednak kolejne ostrzeżenia, że cykl kredytowy w USA nie zmienił się jeszcze na lepsze. Ósmy co do wielkości bank amerykański, US Bancorp, poinformował o przekazaniu 1 mld USD na pokrycie strat z tytułu kredytów. I uczynił to jeszcze przed uaktualnieniem danych dotyczących tzw. nieregularnych aktywów, a więc albo nie spłaconych w terminie, albo też spłaconych tylko częściowo.Dziewiąty co do wielkości amerykański bank, Sun Trust, poinformował z kolei o 18-proc. wzroście w III kwartale aktywów w sytuacji nieregularnej, co nie zaskoczyło niektórych analityków. Charles Peabody z Ventana Capital powiedział gazecie ?Financial Times?, że obawiał się, iż złe kredyty w takich bankach jak Sun Trust mogą się powiększać w coraz szybszym tempie. ?Nie dostrzegam nic, co wskazywałoby na początek spowolnienia napływu nieregularnych aktywów. A dopóki napływ ten nie zacznie się zmniejszać, dopóty nie można mówić, że szczyt złych kredytów mamy już za sobą? ? stwierdził.Peabody przyznał, że obawia się też, iż raporty dużych banków wykażą dalsze pogorszenie ich własnych udziałów kapitałowych. W III kwartale J.P. Morgan Chase poinformował o pomniejszeniu o 1 mld USD wartości jego inwestycji.Inną przykrą dla inwestorów niespodzianką w raportach banków za III kw. może się okazać wpływ niższych krótkoterminowych stóp procentowych. Teoretycznie, niższe stopy powinny pomóc bankom zwiększając różnicę między oprocentowaniem wypłacanym od depozytów, które są krótkoterminowe, i pobieranym od kredytów. Jednak niski poziom podstawowych stóp może powodować odwrotny skutek, gdyż banki nie mogą obniżyć oprocentowania depozytów, a mniej pieniędzy biorą za udzielanie kredytów.Zdaniem analityków, amerykańskie banki mogą też ucierpieć w wyniku zmniejszenia wpływów z kredytów hipotecznych.

J.B., ?Financial Times?