Polski rynek ma obecnie niewielkie szanse na zastrzyk gotówkiz zagranicznych instytucji finansowych ? uważają zarządzającyz banków inwestycyjnych w Londynie. Koniunkturęna parkietach będzie wyznaczać przebieg działań wojskowych.? Im dłuższa wojna ? tym mniejsze szanse na zagraniczne inwestycjew polskie akcje ? twierdzą pytani przez PARKIET analitycy.

Michał Śliwiński? Obecnie rynki rozwijające się zeszły na margines zainteresowania banków inwestycyjnych oraz funduszy akcyjnych. Wszyscy analizują to, co dzieje się w Nowym Jorku i Londynie ? wśród zarządzających zaś panuje niepewność ? powiedziała PARKIETOWI Ewa Borowska, wiceprezes działu inwestycji w Morgan Stanley Dean Witter. ? W obecnej sytuacji nikt raczej nie będzie podwyższał ryzyka inwestycyjnego, kupując akcje na emerging markets ? dodaje Ewa Borowska.Niesprzyjający klimat inwestycyjny pogarszają także nie najlepsze fundamenty naszej gospodarki. Niekorzystne tendencje makroekonomiczne zauważył szwajcarski bank inwestycyjny UBS Warburg, który obniżył udział akcji z GPW w portfelu z nadwagi do neutralnego. Coraz gorsze rekomendacje są wydawane pod adresem polskich spółek (ostatnio UBS Warburg ? Agora, Elektrim, KGHM oraz CSFB ? KGHM ? wszystkie obniżają ceny i atrakcyjność walorów).Na korzyść polskiej gospodarki przemawia jedynie ogólne przeświadczenie o szybkiej redukcji stóp procentowych. Część analityków uważa, że RPP obniży stopy procentowe w październiku, a nawet nie wyklucza kolejnej obniżki w listopadzie (np. J.P. Morgan Chase).Zdaniem jednego z londyńskich zarządzających, inwestorzy zauważyli niespotykaną płynność polskiego rynku, ale skorzystali na tym zarówno kupujący, jak i sprzedający. ? Myślę, że ogólny bilans inwestycji wyszedł na zero ? dodaje zarządzający. Część tamtejszych analityków twierdzi, że o ile obecna sytuacja nie sprzyja inwestowaniu w polskie akcje, o tyle można się spodziewać zwiększonego napływu środków w obligacje. Środki te będą pochodzić z zamykanych inwestycji w papiery krajów Ameryki Łacińskiej.

Finansowy świat patrzy na to, jak zachowywały się indeksy 11 lat temu i część inwestorów lokuje w branże, które wtedy zachowywały się znacznie lepiej od rynku. Miesiąc po ataku na WTC i tydzień po rozpoczęciu ataków na Afganistan ? stopy zwrotu osiągnięte na akcjach z NYSE częściowo potwierdziły prognozy analityków sprzed 30 dni. Rynek postawił więc na spółki defensywne, które charakteryzują się niskim ryzykiem. Wśród nich najlepiej wypadł indeks Water Utilities (wodociągi), który wzrósł o 15,38% więcej niż rynek. Nieźle zachowywała się branża ubezpieczenia ogólne ? indeks sektorowy wzrósł w ciągu miesiąca blisko o 11%. Znacznie lepiej niż rynek zachowywali się dystrybutorzy gazu oraz sektor tytoniowy. Przypomnijmy, że te branże wzrastały też po interwencji USA w Iraku ? co dowodzi, że są analogie pomiędzy zachowaniem rynku wtedy i teraz.Na przeciwległym biegunie znajdują się linie lotnicze (-25,79%) i firmy turystyczne (-22,55%). Podobnie jak 11 lat temu, słabo wypadły notowane na NYSE kasyna (-13,01%).Natomiast po tygodniu nalotów na Afganistan najlepiej wypadają producenci półprzewodników ? indeks branżowy wzrósł o ponad 17%. Najgorzej banki ? spadek o 7,6%.

Michał Śliwiński