Progress chce kupić 10% akcji
Potwierdziły się informacje PARKIETU, że sezon wezwań ogłaszanych przez narodowe fundusze inwestycyjne na ich własne akcje jeszcze się nie zakończył. Jak przewidywaliśmy, do grona wzywających dołączył NFI Progress. Fundusz chce kupić ponad 3 mln własnych walorów.
Progress, zarządzany przez PZU NFI Management i kontrolowany przez grupę PZU, chce kupić ponad 3 005 tys. akcji, reprezentujących 10% kapitału i głosów na WZA (przy czym funduszowi, zgodnie z kodeksem spółek handlowych, głosy z własnych akcji nie przysługują). NFI oferuje 4,17 zł za walor. Wczoraj obrót jego papierami na GPW był zawieszony. W poniedziałek na zamknięciu kurs Progressu wynosił 3,8 zł, co oznacza, że cena wezwania zawiera w stosunku do notowań niespełna 10-proc. premię.W operacji pośredniczy Dom Maklerski Banku Handlowego. Zapisy będą przyjmowane od 24 października do 13 listopada br. NFI przewiduje możliwość skrócenia terminu przyjmowania zapisów, jeśli inwestorzy odpowiedzą w krótszym czasie na ofertę funduszu, jednak wezwanie nie może się zakończyć wcześniej niż 2 listopada br.Do tej pory wezwanie na własne akcje ogłosiły NFI Hetman (kupił około 22% walorów), Octava i ostatnio NFI im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, podobnie jak Progress kierowany przez PZU NFI Management. Progress w przeciwieństwie do poprzedników ma już w portfelu własne papiery, i to całkiem pokaźną liczbę ? ponad 2,98 mln. Walory te reprezentują 9,92% kapitału i głosów na WZA. Fundusz kupił te akcje w pakietówkach. Najpierw przejął ponad 2,58 mln akcji po 3,72 zł za sztukę. Sprzedającym był jeden z największych akcjonariuszy NFI ? Bankowy Otwarty Fundusze Emerytalny, który w wyniku transakcji do zera zredukował zaangażowanie w NFI. W ostatnich dniach Progress dokupił 400 tys. walorów. W tym przypadku płacił po 4,16 zł za walor. Ostatnia transakcja przesądziła o cenie wezwania (NFI nie mógł zaoferować mniej niż 4,16 zł za papier).Cel wszystkich operacji jest taki sam ? dalsza odsprzedaż walorów, bo tylko pod takim pretekstem NFI mogą kupować swoje akcje (skup w celu umorzenia jest blokowany przez Skarb Państwa). Jak jednak informowaliśmy, w praktyce fundusze niekoniecznie myślą o odsprzedaży walorów. Jednym chodzi o ich umorzenie w przyszłości, innym wprawdzie o odsprzedaż, ale w celu ?zaparkowania? akcji i w ten sposób umocnienia pozycji strategicznego inwestora. Oprócz tych, które zdecydowały się na wezwanie, niemal wszystkie pozostałe NFI kupują własne akcje w celu odsprzedaży. Robią to w trakcie sesji bądź w transakcjach pakietowych. W jednym z materiałów poświęconych sytuacji na rynku NFI na liście funduszy, które mogą ogłosić wezwanie, umieściliśmy obok Progressu także Jupitera i Fortunę. W ostatnim przypadku wezwanie jest mniej prawdopodobne ze względu na realizację nowych projektów inwestycyjnych (pochłaniają one zasoby gotówkowe funduszu), Jupiter z kolei nie ma nadmiaru środków płynnych (do tej pory prowadził aktywną politykę inwestycyjną), ale przy jego aktywach nie jest to problemem. Z naszych informacji wynika jednak, że NFI może się wstrzymać z decyzją o wezwaniu do czasu rozstrzygnięcia kwestii legalności buy backu. Kandydatem do ogłoszenia wezwania jest również Zachodni NFI (na razie kupuje akcje na sesjach) jako jeden z zasobniejszych w gotówkę funduszy.Nie jest jasne, czy na wezwanie zdecyduje się kolejny fundusz z grupy PZU NFI Management ? Drugi NFI. Podobnie jak Progress, skupił pakiet swoich akcji w transakcji pozasesyjnej (1 mln). Ma w porównaniu z ?Kwiatkowskim? i Progressem znacznie mniejsze zasoby środków płynnych, ale też jego notowania, mimo dynamicznego wzrostu w ostatnim czasie, są bardzo niskie i mogą zachęcać do zakupu walorów (kurs wynosi około 2 zł).
KRZYSZTOF [email protected]