W tym roku tylko 0,75% wzrostu
Niemiecki minister finansów Hans Eichel obniżył prognozy wzrostu tej największej europejskiej gospodarki na ten i przyszły rok. Jako przyczynę podał recesję w USA po atakach terrorystów.? Tempo wzrostu gospodarczego w tym roku wyniesie ok. 0,75% ? powiedział Eichel w telewizji ZDF. Wcześniej zakładano, że będzie to 2%. W 2002 r. tempo wzrostu zamknie się ?w przedziale 1?1,5%? ? dodał minister, obniżając prognozy przewidujące wcześniej wzrost rzędu 2,25%. ? To oczywiście oznacza, że nasze plany finansowe będą musiały być skorygowane. Nikt nie mógł przewidzieć wydarzeń z 11 września ? powiedział Eichel.Niemcy stanowią 1/3 gospodarki 12 państw strefy euro. Są największym partnerem handlowym kilku sąsiadów ? Francji, Holandii i Polski. 10% eksportu sprzedają w USA. W sytuacji, gdy największa światowa gospodarka popada w recesję, niemieckie spółki zmniejszają produkcję i tną koszty.Zarówno Eichel, jak i kanclerz Gerhard Schroeder odrzucają apele ze strony spółek o przyspieszenie redukcji podatku dochodowego, zapowiedzianej na 2003 r. Twierdzą, że groziłoby to niedotrzymaniem planowanego poziomu deficytu budżetowego. W II kwartale niemiecka gospodarka wykazała zerowe tempo wzrostu, a bezrobocie rośnie od ośmiu miesięcy.
J.B., Bloomberg