Można ubezpieczyć dom w kilku towarzystwach, ale gdy dojdzie do wypłaty odszkodowania, wartość polis się nie kumuluje. Firmy ponoszą odpowiedzialność solidarnie tylko do kwoty poniesionych strat.
Swoje życie klient może ubezpieczać wielokrotnie. Nie ma znaczenia, czy uczyni to w kilku towarzystwach ubezpieczeniowych czy też skorzysta z oferty jednej z firm. Może mieć jedną polisę, może mieć też ich kilkanaście. Jeśli wystąpi zdarzenie, które jest podstawą do wypłacenia świadczenia, np. nieszczęśliwy wypadek, śmierć ubezpieczonego, bez większego problemu firmy ubezpieczeniowe wypłacą pieniądze uposażonym, czyli osobom wskazanym w polisach. Każda z tych umów będzie traktowana jako odrębna, z której wynikają określone świadczenia. Prawo o działalności ubezpieczeniowej daje klientom pełną dowolność wyboru oferty. Tylko od woli ubezpieczonego zależy, na ile wyceni swoje zdrowie i życie, z jakiego typu ubezpieczenia skorzysta. Ostatecznie otrzyma odszkodowanie z każdego z nich.Inaczej jednak sprawa przedstawia się w ubezpieczeniach majątkowych. Jeśli klient wykupi kilka polis na okoliczność tego samego zdarzenia, np. od ognia czy kradzieży, nie ma co liczyć, że w chwili nieszczęścia towarzystwa ubezpieczeniowe będą solidarnie wspierać go finansowo, a on jeszcze na tym zarobi. Firmy podzielą wypłatę świadczenia proporcjonalnie między siebie (oczywiście, w zależności od wysokości opłacanej składki).Prawo stanowi bowiem, że ubezpieczenie majątkowe to nie konto w banku, gdzie pomnaża się pieniądze. Odszkodowanie ma zrekompensować szkodę, pokryć poniesione straty. Wartość świadczeń się nie kumuluje!Jednak jak to w życiu bywa, zdarzają się wyjątki, i na polisach można zarobić. W pewnych sytuacjach ubezpieczony może osiągnąć dochód nawet po zajściu szkody. Tak się dzieje na przykład, gdy dojdzie do kradzieży samochodu do 6?8 miesięcy od zakupu. Firmy ubezpieczeniowe w takich okolicznościach często zobowiązują się w umowach autocasco wypłacić pełną wartość pojazdu, określoną na fakturze, mimo że nie jest on już zupełnie nowy. Nie oznacza to jednak, że samochód można pozostawiać bez odpowiednich zabezpieczeń, bo polisa chroni od kradzieży. Towarzystwa ubezpieczeniowe nie wypłacą wówczas świadczenia.Polisa może także ? w sposób szczególny ? chronić właściciela zniszczonego domu. Z chwilą zawalenia budynku, towarzystwo ubezpieczeniowe pokryje koszty odbudowy, lecz według najskromniejszego kosztorysu. Przy podpisywaniu umowy nie należy zatajać stanu technicznego budynku. Gdy się wyda, towarzystwo ma podstawę, by odmówić wypłaty świadczenia. Firmy ubezpieczeniowe godzą się ponosić ryzyko, jednakże za uczciwość i... nieco wyższą składkę.Towarzystwa ubezpieczeniowe nie prowadzą centralnego rejestru wykupionych polis, bo umowy z klientami mają charakter poufny. Tylko na żądanie sądu towarzystwo ubezpieczeniowe jest zobowiązane wyjawić, czy podpisało z danym klientem umowę i na jakich warunkach. Skoro firmy nie wymieniają się informacjami, to oznacza, że w praktyce nie trudno wyłudzić odszkodowanie. Trzeba pamiętać, że łamie się wówczas prawo! Gdy się wyda przebiegłość klienta, trafia on na listę przestępców ubezpieczeniowych. Firmy ubezpieczeniowe uruchamiają procedury, kiedy tylko padnie cień podejrzenia o nieuczciwość. Początkowo firmy żądają dobrowolnego zwrotu wypłaconego odszkodowania. Gdy klient się uchyla, wkracza wówczas do sprawy prokuratura.Nie można oczywiście obsesyjnie bronić się przed posiadaniem kilku polis w różnych towarzystwach. Oferta ubezpieczycieli jest coraz bogatsza. Różnią się one zakresem ochrony. Warto je porównać, bo umowy ubezpieczeniowe mogą się przecież wzajemnie uzupełniać.
DOROTA SKROBISZ