W związku z informacjami zawartymi w artykule prasowym opublikowanym w Gazecie Giełdy ?Parkiet? w dniu 18 października 2001 r. (?Nie będzie drugiej oferty?), dotyczącym wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji spółki STOMIL-OLSZTYN SA, chciałbym ustosunkować się do treści komentarza Pana Waldemara Siwaka, reprezentującego grupę inwestorów finansowych w radzie nadzorczej Stomilu.Chciałbym przypomnieć, że Michelin ogłosił wezwanie w odpowiedzi na oczekiwania rynku oraz by umożliwić wszystkim akcjonariuszom Stomilu sprzedaż akcji na jednakowych warunkach. W rezultacie ponad 40 krajowych i międzynarodowych inwestorów instytucjonalnych sprzedało swoje akcje. W informacji prasowej dotyczącej wyników wezwania Michelin zaznaczył, że jego strategicznym celem nie było osiągnięcie 100% akcji Stomilu.Z komentarza Pana Siwaka przebija raczej emocjonalny ton irytacji niż argumenty oparte na faktach, co może być związane z tym, że po kilkunastu miesiącach konfliktu pomiędzy akcjonariuszami jego cele nie zostały osiągnięte.Wyniki wezwania wskazują, że istnieje potrzeba ułożenia stosunków pomiędzy akcjonariuszami w przyszłości. Jest bardzo prawdopodobne, że Pan Siwak i HSBC będą doradzać partnerom w Stomilu w nadchodzących miesiącach, a może latach, dlatego uważam, że w obecnej chwili właściwym jest dążenie do uspokojenia sytuacji i proponuję wykorzystywanie bezpośrednich środków komunikowania się.
DAVID THOMASPrezes Zarządu HSBC Securities Polska S.A.