Mieszko SA
Rozpoczęte na pierwszej wrześniowej sesji dynamiczne wzrosty dały w cztery tygodnie blisko 50-proc. zysk. Oprócz tego doprowadziły do wybicia z kilkunastomiesięcznej konsolidacji, co znacznie zmienia obraz rynku tych akcji. To pozwala sklasyfikować obecnie trwające ochłodzenie koniunktury w kategoriach ruchu powrotnego, po którym znów powinny nastąpić wzrosty.
Mieszko należy do elitarnego grona spółek z naszego rynku, które od jesieni 1998 r. znajdują się w trendach wzrostowych. W jego przypadku opisuje go linia wyprowadzona z historycznego dołka z października 1998 r. i przebiegająca przez minimum z października roku następnego. To ona stanowi w długim terminie najważniejsze wsparcie, ale wydarzenia z września tego roku wskazują na to, że niezbyt szybko nadarzy się niedźwiedziom okazja do jej testowania. Blisko dwa miesiące temu doszło do wybicia górą z bardzo długiej konsolidacji, trwającej od lata minionego roku. Jej górne ograniczenie znajdowało się na wysokości 9 zł i było wyznaczone przez szczyt z listopada ub.r. Potem kurs wzrósł jeszcze do 10,30 zł i wszedł, w trwający już trzeci tydzień, okres schłodzenia nastrojów, co można wiązać z wykonywaniem ruchu powrotnego do przełamanego oporu. W związku z przyjętym opisem sytuacji waloru w czasie jego trwania powinniśmy szukać sposobności do zajęcia lub odnowienia pozycji.Zwróćmy uwagę na dwie ciekawe rzeczy dotyczące długiej konsolidacji. Jej górne ograniczenie zbiegało się z 61,8-proc. zniesieniem rocznej fali spadkowej, rozpoczętej we wrześniu 1997 r. Jest to potwierdzeniem aspiracji byków do kontynuacji zwyżek w kierunku historycznego maksimum w okolicach 24 zł. Wrześniowy silny wzrost został poprzedzony fałszywym wybiciem w dół z konsolidacji, co jest widoczne zarówno na wykresie dziennym, jak i tygodniowym. Z tego względu impuls zwyżkowy mógł być tak dynamiczny, bo ci, którzy sprzedawali w oparciu o taki sygnał, byli zmuszeni później odkupować akcje.Ale to jest już przeszłość, więc spróbujmy powiedzieć coś o tym, co może stać się w nadchodzących tygodniach. Zasięg ruchu powrotnego można wyznaczyć na 8,50?9,00 zł w oparciu o szczyt z 6 i 7 listopada 2000 r. oraz o łagodnie zniżkującą linię, łączącą maksima od listopada 2000 r. do czerwca 2001 r. Na poziomie mniejszej z tych wartości znajduje się 50-proc. zniesienie wrześniowej zwyżki. Jednak w związku z przebiegiem notowań z mijającego tygodnia istnieje szansa, iż korekta będzie płytsza. Na ich podstawie można przedstawić hipotezę o utworzeniu dwutygodniowej formacji klina zniżkującego, z którego kurs w ostatni poniedziałek wybił się w górę. Ma ona znaczącą wadę w postaci zbyt małej liczby punktów zaczepienia, za to potwierdza ją struktura obrotów. Potwierdzeniem jej prawdziwości będzie przekroczenie 10 zł. Nie można też wykluczyć, że w oparciu o ostatnie ekstrema powstanie formacja zbliżona wyglądem do flagi. Dzienny MACD, opadający w kierunku poziomu równowagi poniżej swojej średniej, przestrzega przed wydłużeniem korekty. Trzeba przy tym podkreślić, iż dotychczasowy jej przebieg zdecydowanie podtrzymuje nadzieje na kontynuację zwyżki.W związku z niewielkim oddaleniem od ważnych oporów warto z decyzją o kupnie tych akcji wstrzymać się do chwili wybicia powyżej 10,30 zł, gdzie znajduje się październikowy szczyt. To ostatecznie rozwieje wątpliwości co do trwania wzrostów. Na ich drodze stanie tygodniowy szczyt z lutego 1998 r. na wysokości 14,20 zł. Zatem zasięg ruchu jest bardzo atrakcyjny, co skłania do zwrócenia w najbliższym czasie uwagi na tę spółkę. Jej zachowanie w okresie trwającej na całym rynku bessy wskazuje na silną akumulację walorów, co zdecydowanie podnosi bezpieczeństwo inwestycji w nie. Sygnałem, iż sprawy nie idą w dobrym kierunku, będzie spadek poniżej opisanej powyżej linii, łączącej maksima z okresu konsolidacji, choć ostatecznym sygnałem zakończenia trendu wzrostowego stanie się przełamanie trzyletniej linii trendu rosnącego. Jednak z uwagi na jej znaczne oddalen kursu nie może ona służyć jako pomoc w wyborze miejsca zamknięcia pozycji.