Wtorkowa sesja przyniosła spadek WIG20 Futures o 43 punkty. Wolumen obrotu sięgnął 19 196 sztukSesja rozpoczęła się od prawie 30-pkt. luki, co spowodowane było bardzo słabym zamknięciem giełdy za oceanem. Tak niskie otwarcie wyczerpało już właściwie na cały dzień siłę strony podażowej. Przede wszystkim zwraca uwagę mała, jak na ostatnie czasy, rozpiętość notowań, co oczywiście wcale nie świadczy o tym, że zmienność rynku na najbliższych sesjach radykalnie się zmniejszy. Nadal bowiem ATR z trzech sesji osiąga bardzo wysokie wartości, co oznacza, że ryzyko na rynku terminowym cały czas jest bardzo duże, a ograniczenie wielkości pozycji z tego względu jak najbardziej wskazane.W krótkoterminowej perspektywie dużego znaczenia nabrał poziom 1255?1260 pkt., którego ?zetki? broniły przez prawie całą sesję. Przebicie tego poziomu może przedłużyć korektę wzrostów i doprowadzić do testowania linii trendu wzrostowego, poprowadzonej przez dna z 15, 18 i 19 października. Test tej linii będzie bardzo ważny zarówno w perspektywie krótko-, jak i średnioterminowej, gdyż jej przebicie może doprowadzić do silniejszej przeceny. Za takim scenariuszem przemawiają szybsze oscylatory (Roc i Stochastic), które utworzyły negatywne dywergencje z wykresem kontraktów. Zagrożeniem dla panującego trendu jest również sekwencja coraz wyższych górek i dołków, ponieważ zamknięcie na środowej sesji poniżej 1250 pkt. wyraźnie złamie tę zasadę. Warto zauważyć, że na tym poziomie znajduje się 23,6% zniesienia fali wzrostowej, gdzie z reguły kończą się płytkie korekty trendów wyższego rzędu. Oporem jest poziom 1330 pkt., którego okolice powinny być jeszcze raz testowane. Średnioterminowo nie ma żadnych oznak zmiany trendu. MACD znajduje się powyżej linii sygnalnej, nie tworząc jak na razie żadnego zagrożenia. Przebicie 1170 pkt. powinno zadecydować o zamknięciu otwieranych na dłuższy okres czasu pozycji.