Giełdy przyjęły z ulgą amerykańskie dane makroekonomiczne
W środę inwestorzy przyjęli z zadowoleniem mniejszy niż przewidywano spadek amerykańskiego PKB. Podczas sesji czwartkowych zainteresowanie akcjami sektora high-tech pobudziła ugoda między firmą Microsoft a rządem USA. W ślad za indeksami nowojorskimi wzrosły notowania w Europie.
Nowy JorkPodczas sesji wtorkowej Dow Jones spadł o 147,52 pkt. (1,59%), a Nasdaq o 32,11 pkt. (1,89%). S&P 500 stracił 1,72%. Russell 2000 obniżył się o 1,53%.W środę opublikowano dane, które wykazały pierwszy od przeszło 10 lat spadek amerykańskiego PKB. Wprawdzie wyniósł on w trzecim kwartale 0,4% w skali rocznej, ale ekonomiści spodziewali się, że po ataku terrorystycznym na USA osiągnie 1%, a nawet 2%. Dlatego inwestorzy przyjęli tę wiadomość z ulgą i Nasdaq zyskał 1,37%. Początkowo wzrósł również Dow Jones, by jednak stracić ostatecznie 46,84 pkt. (0,51%). S&P 500 nie zmienił się, a Russell 2000 wzrósł o 1,26%.Sesja czwartkowa przyniosła wzrost popytu na akcje sektora high-tech dzięki porozumieniu firmy Microsoft z rządem USA oraz nadziejom, że branża ta najwcześniej przezwycięży kryzys. W efekcie Nasdaq podniósł się przed południem o 1,52%, a Dow Jones zyskał w tym czasie ponad 67 pkt. (0,75%), mimo danych, które wykazały spadek aktywności w amerykańskim przemyśle do najniższego poziomu od 10 lat i największą od 18 i pół roku liczbę bezrobotnych.LondynPomyślne dla inwestorów wieści z USA oraz popyt na akcje firm high-tech pobudziły w środę wzrost notowań w Londynie. Chętnie inwestowano w walory banków HSBC i Royal Bank of Scotland, a także British Telecom. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie o 36,1 pkt. (0,72%) wyższym. Wczorajsza sesja przyniosła utrwalenie tendencji zwyżkowej i londyński wskaźnik wzrósł o 31,5 pkt. (0,63%). Pozbywano się akcji producentów materiałów budowlanych, zwłaszcza firmy Hanson, banków Barclays i Royal Bank of Scotland oraz towarzystw naftowych RoyalDutch/Shell i BP. Natomiast powodzeniem cieszyły się papiery spółek farmaceutycznych AstraZeneca i GlaxoSmithKline.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra wzrósł w środę o 15,15 pkt. (0,33%). Inwestorzy przyjęli przychylnie wyniki Deutsche Bank, mimo spadku jego zysku. Lokowano też kapitały w akcje spółek high-tech. Staniały natomiast walory Deutsche Telekom, który powiadomił o większych stratach. Podczas sesji czwartkowej inwestorzy zachowywali się podobnie jak dzień wcześniej. Tym razem indeks podniósł się do godz. 18.00 o 30,10 pkt. (0,66%).ParyżImpuls z USA, a także zapowiedź oszczędności w firmie Alcatel i lepsze niż oczekiwano wyniki Vivendi Universal pobudziły w środę zwyżkę wskaźnika CAC-40, który zyskał 89,36 pkt. (2,1%). Podczas sesji czwartkowej uwagę zwracał wzrost notowań przedsiębiorstwa przemysłu chemicznego Rhodia wskutek pogłosek o jego rychłym przejęciu. Doszło natomiast do wyprzedaży akcji TotalFinaElf, którym zaszkodziły niższe ceny ropy. Paryski indeks wzrósł o 25,65 pkt. (0,59%).TokioWtorkowa zniżka indeksów nowojorskich oraz perspektywa gorszych wyników firm high-tech pobudziły w środę spadek Nikkei 225 o 146,48 pkt. (1,39%). Staniały m.in. akcje producenta urządzeń przemysłowych Fanuc i wytwórcy mikroprocesorów NEC. Obawy przed dalszym zmniejszeniem zysków spowodowały wyprzedaż walorów biur maklerskich Nomura Holding i Daiwa Securities Group. W czwartek doszło do zahamowania początkowej zwyżki notowań i tokijski indeks stracił 19,06 pkt. (0,18%). Pozytywny wpływ, jaki na inwestorach wywarły amerykańskie dane makroekonomiczne, został bowiem zrównoważony przez niepokój dotyczący gospodarki japońskiej.HongkongW środę Hang Seng obniżył się nieznacznie, o 2,46 pkt. (0,02%), reagując na spadek zaufania do gospodarki USA. Nadal taniały walory banku HSBC, natomiast wzrosły notowania China Mobile i China Unicom. Sesja czwartkowa przyniosła zwyżkę indeksu o 84,88 pkt. (0,84%), głównie dzięki mniejszemu niż oczekiwano spadkowi amerykańskiego PKB. USA są drugim co do wielkości rynkiem eksportowydla przedsiębiorstw z Hongkongu.
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI