Październik na GPW

Trzeci raz w ostatnich czterech latach październik przyniósł zmianę trendu na GPW. Po ukształtowaniu dołka w październiku 1998 roku WIG20 wzrósł ponad 70%, w 1999 roku zwyżka zakończyła się na 84%. Szansa, że tym razem będziemy mieli powtórkę z historii, jest niewielka, ale zwyżka powyżej 1200 punktów doprowadziła do istotnej zmiany trendu.

To w dalszym ciągu jest bessa. Mimo że wartość WIG20 wzrosła w październiku prawie o 20%, co jest najlepszym wynikiem od lutego zeszłego roku, nie doszło do zmiany trendu długoterminowego. Główna linia trendu spadkowego znajduje się na wysokości 1350 punktów, a jeśli bykom uda się przełamać tę wartość, kolejnym celem będzie 1500 punktów.Bez względu na to, jak umiejscowimy trend w większej strukturze, przyłączenie się do niego będzie jak najbardziej na miejscu. Właśnie wtedy, kiedy wartość indeksu jest najwyższa od prawie czterech miesięcy, to dużo lepszy moment na kupowanie akcji niż łapanie dołka. Nieodzownym elementem w przypadku kupna akcji jest postawienie zlecenia stop, które będzie ograniczać straty w przypadku, gdyby trend nie rozwinął się zgodnie z naszymi oczekiwaniami.Zwyżce sprzyjała dobra koniunktura na rynkach zagranicznych, które odrabiały straty po spadkach w wyniku ataku terrorystycznego na USA. Rosły zarówno notowania spółek starej, jak i nowej ekonomii: Średnia Przemysłowa Dow Jones zyskała 3%, natomiast indeks Nasdaq Composite wzrósł w październiku (bez sesji środowej) o ponad 10%. Internet na czeleNa czele październikowej stopy zwrotu znalazła się Interia. Akcje spółki będącej właścicielem jednego z bardziej znanych portali internetowych podrożały w październiku prawie o 90%. W obrocie znalazło się (w całym miesiącu) ponad 1 mln akcji, czyli ok. 15% wszystkich wyemitowanych walorów. 17 października Interia notowana była nawet po 8,05 zł, co oznacza, że do ceny debiutu z początku kwietnia (12,8 zł) zabrakło tylko 60% wzrostu. To daje nadzieję inwestorom długoterminowym, stosującym strategię kup i trzymaj, że jednak wyjdą na swoje.Nieco mniejsza jest nadzieja, że można wyjść na swoje w przypadku akcji Netii. Wprawdzie w październiku notowania tej spółki wzrosły o ponad 60%, jednak ich cena w szczytowym punkcie osiągnęła tylko 7,7 zł. Ponieważ kurs debiutu z początku sierpnia zeszłego rok wynosi 96 zł, potrzeba jeszcze tylko zwyżki o ponad 1100%, żeby osiągnąć tę wartość. Całomiesięczny obrót tymi walorami osiągnął 21 mln sztuk, co oznacza, że każda akcja znajdująca się w obrocie (odliczając od wszystkich wyemitowanych akcji papiery znajdujące się rękach największych udziałowców) zmieniła właściciela niemal dwa razy.Spośród mniejszych spółek związanych z internetem w październiku znacznie wzrosły także notowania Getinu, spółki zależnej Europejskiego Funduszu Leasignowego. Kurs tych walorów zwyżkował o 60%, zbliżając się na koniec miesiąca do granicy 2 zł.ComputerLand najlepszy wśród największychW czołówce październikowej stopy zwrotu znalazły się także spółki z WIG20. Spośród największych firm wchodzących w skład indeksu najwyższe zyski przyniosły akcje ComputerLandu, których kurs zwyżkował o połowę. Po raz pierwszy od ponad ośmiu miesięcy cena tych akcji przekroczyła 100 zł, przełamana została także główna linia trendu spadkowego. Spółka ma bardzo dobre notowania wśród analityków, którzy uważają, że właśnie tej firmie będzie najlepiej powodziło się w 2002 r. z całego giełdowego sektora zaawansowanych technologii. W październiku spółka otrzymała dwie pozytywne rekomendacje: ponad rynek od CDM Pekao i kupuj od ING Barings.Ponad 1/3 można było w październiku zarobić na akcjach Softbanku i Prokomu. Notowania tej pierwszej spółki osiągnęły nawet 28,3 zł i były najwyższe od początku lipca. Kurs Prokomu po ponaddwumiesięcznej nieobecności powrócił powyżej granicy 100 zł. O ile w przypadku Prokomu nawet tak duża zwyżka nie doprowadziła do istotnej zmiany trendu, to na wykresie kursu Softbanku zostało ukształtowane podwójne dno, przełamana zost także główna linia trendu spadkowego.O 30% podrożały akcje największej spółki na giełdzie ? TP SA. Zdaniem analityków, powodem zwyżki jest powrót inwestorów do akcji telekomunikacyjnych na całym świecie. Podobnie jak ComputerLand, firma dostała dwie pozytywne rekomendacje: lepiej niż rynek od Morgan Stanley Dean Witter i zdecydowanie kupuj od Lehman Brothers. Poprawa koniunktury nie zmienia faktu, że trend główny na rynku tych akcji ma kierunek spadkowy. Miesięczny wolumen przekroczył 47 mln walorów i był najwyższy w historii.Październik był kolejnym udanym miesiącem dla posiadaczy akcji narodowych funduszy inwestycyjnych. Indeks NIF zyskał 5%, osiągając 18 października nawet 56,45 pkt., tj. najwyższy poziom od stycznia tego roku. Mogą być kłopoty z kontynuacją zwyżki, której motorem napędowym były informacje o skupowaniu przez fundusze własnych akcji.Zmienność za wysokaGwałtowny zwrot nie posłużył niektórym graczom na rynku kontraktów. Wskaźnik ATR, mierzący zmienność rynku, bardzo szybko osiągnął najwyższą wartość od półtora roku, co sprawiło, że z rynku notorycznie wyrzucać zaczęło tych inwestorów, którzy w ostatnim czasie przyzwyczaili się do ustawiania bliskich zleceń stop. Efektem wzrostu notowań kontraktów na WIG20 prawie o 300 punktów w trzy tygodnie, z kilkoma dość gwałtownymi wahnięciami ?po drodze?, jest spadek liczby otwartych pozycji z rekordowych ponad 20 tys. na początku miesiąca do niecałych 13 tys. na koniec sesji wtorkowej. To najmniejsza wartość tego wskaźnika od ponad dwóch miesięcy. Najwyższy w historii był wolumen, który w perspektywie miesiąca przekroczył 420 tys. kontraktów. Uwzględniając jednak spadającą wartość indeksu, inwestorzy wnoszą mniej pieniędzy w postaci depozytów niż na przykład w rekordowym pod tym względem marcu tego roku.Złoty mocniejszyPaździernik przyniósł umocnienie złotego. Pod koniec września dolar notowany był na rynku międzybankowym po 4,23 zł, a w środę ? już tylko po 4,09. Nieco mniejsze straty poniosło euro, którego notowania spadły z 3,84 do 3,69 zł. Na wykresie tej drugiej waluty ukształtowała się formacja podwójnego szczytu, wskazująca, że trend spadkowy wspólnej waluty będzie kontynuowany. Także względem dolara złoty znajduje się w trendzie wzrostowym, a sygnałów jego zakończenia nie ma.

Tomasz Jóźwik