Deutsche Telekom, największy koncern telekomunikacyjny w Europie, zanotował w III kwartale br. stratę, bez uwzględnienia jednorazowych zysków i odpisów, w wysokości 1,8 mld euro. Rezultat ten okazał się gorszy,niż oczekiwali analitycy (strata w wysokości ok. 1,4 mld euro). W tym samym okresie 2000 r. niemiecki potentat zarobił 4,1 mld euro.
Niemiecka spółka zanotowała stratę już w kolejnym, czwartym kwartale. Negatywnie na jej wyniki wpłynęły przede wszystkim kosztowne zakupy licencji UMTS w Europie, na które wydała w ub.r. aż 15 mld euro. Ponadto, także w 2000 r., DT dokonał kosztownego przejęcia amerykańskiego operatora telefonii komórkowej ? VoiceStream Wireless, wycenionego aż na 35 mld euro. Tymczasem ? według wstępnych szacunków ? firma z USA w trzecim kwartale będzie też miała stratę wynoszącą ok. 1,2 mld euro. Transakcje te spowodowały, że na koniec września br. niemiecki potentat miał zadłużenie sięgające aż 65,2 mld euro. ? Nie ulega wątpliwości, że największy wpływ na słabe wyniki DT ma zakup VoiceStream, koncernu, który również znajduje się w kiepskiej kondycji finansowej ? powiedział Bloombergowi Jens Raiser z funduszu HSBC Trinkaus Capital Management.Z uwzględnieniem jednorazowych zysków i odpisów strata DT wyniosła 750 mln euro. Do tych jednorazowych zysków zalicza się m.in. sprzedaż za 2,4 mld euro udziałów w amerykańskim koncernie telekomunikacyjnym Sprint Corp. Ponadto spółka dokonała odpisów w wysokości 400 mln euro na pokrycie ewentualnych strat z tytułu udziałów we France Telecom. Zarząd DT podkreślił w specjalnym oświadczeniu, że gdyby nie dokonane odpisy oraz koszty inwestycji w budowę sieci UMTS, spółka osiągnęłaby zysk w wysokości 1,6 mld euro. ?Publikacja wyników DT bardzo rozczarowała, nie tylko ze względu na dane tam zawarte, lecz również na sposób ich przedstawienia. Koncern wskazał tylko na korzystne dane, pomijając gorsze z nich? ? stwierdził z kolei, cytowany przez Bloomberga, Rob Vinall, analityk z DZ Bank AG.
Ł.K., Bloomberg