Prognoza techniczna rynku akcji
Zdecydowane wybicie powyżej 1200 punktów doprowadziło do istotnej zmiany trendu na GPW. Sesję z 29 października WIG20 zamknął na poziomie 1265 pkt., najwyższym od ponad trzech miesięcy. Wskaźniki krótkoterminowe po raz pierwszy od początku roku osiągnęły obszary wykupienia rynku, potwierdzając przewagę byków. Kłopoty, jakie od dwóch tygodni ma indeks z osiąganiem coraz wyższych wartości, nie są wystarczającą przesłanką do pozbywania się akcji.
TechWIGKłopoty z kontynuacją trendu wzrostowego najlepiej widać na wykresie indeksu TechWIG. W ostatnich dwóch tygodniach na wykresie tego wskaźnika zaznaczyła się przewaga czarnych świec, a we wtorek niedźwiedziom udało się w obszarze 695?711 pkt. otworzyć lukę bessy. To jednak nie są wystarczające przesłanki, żeby na tej podstawie prognozować zakończenie trendu wzrostowego, czy też podjąć decyzję o sprzedaży akcji. Spadek od szczytu z 26 października, który ukształtował się na wysokości 713,4 pkt., wynosi zaledwie 6%, a to nie jest dużo przy wysokiej obecnie zmienności rynku. Taką najbliższą linią obrony, po przekroczeniu której wskazane będzie podjęcie działań w celu ochrony kapitału, może być poziom 650 punktów, na którym ukształtował się dołek na początku września. Od tej też wartości zaczęło się psucie trendu wzrostowego przed dwoma tygodniami.Na co mogą liczyć posiadacze akcji, gdyby bykom udało się przezwyciężyć ten kryzys? (przez przezwyciężenie kryzysu rozumiem tutaj zamknięcie luki bessy, czyli wzrost na zamknięcie sesji powyżej 711 pkt.). Najbliższym oporem jest główna linia trendu, znajdująca się na wysokości 800 punktów i z dotarciem do jej poziomu nie powinno być kłopotu.WIG20Podstawę zwyżki na wykresie WIG20 stanowi formacja rozszerzającego się trójkąta. To figura typowa dla rynków bardzo gwałtownych, emocjonalnych. Ostatnie zachowania WIG20 właściwie doskonale wpisywały się w tę charakterystykę, ale tylko do momentu, kiedy nie doszło do wybicia z formacji. Przełamanie 1200 punktów sprawiło, że z tak pewnych do tej pory byków uszło powietrze. Spadek od szczytu ukształtowanego na 1265 pkt. ledwo przekroczył 3%, a to nie wykracza poza rozmiar zwykłej korekty. Taka zniżka, szczególnie przy tak dużej zmienności rynku, nie może być podstawą do podjęcia działań chroniących kapitał. Taką narzucającą się wartością, przy której przełamaniu sprzedaż akcji będzie uzasadniona, jest 1190 pkt. To tutaj właśnie w ostatnich trzech miesiącach trzykrotnie kształtowały się punkty zwrotne. Nie ulega dla mnie wątpliwości, że z punktu widzenia analizy technicznej nie ma powodów, dla których należałoby sprzedać już posiadane akcje. Od głównej linii, pociągniętej po szczytach z marca i grudnia 2000 oraz lutego 2001, znajdującej się na poziomie 1330 pkt., wskaźnik dzieli w tej chwili 120 punktów. Uwzględniając wysokość wspomnianej formacji rozszerzającego się trójkąta, WIG20 powinien nie tylko bez problemów osiągnąć tę wartość, ale ją przekroczyć.Co natomiast, jeśli do tej pory nie kupiliśmy akcji? Czy warto ?gonić? rynek? Tak. Ponieważ jestem zwolennikiem podążania za trendem, kupowanie akcji ma dla mnie tylko wtedy sens, kiedy rynek, reprezentowany w tym wypadku przez indeks WIG20, znajduje się w trendzie wzrostowym. A tak jest teraz ? mimo że w dłuższym terminie przewagę w dalszym ciągu mają niedźwiedzie, to jednak zarówno wskaźniki krótko-, jak i średnioterminowe dały sygnały kupna. Wskaźnik ADX zbliża się do 40 punktów, a średnie ruchome (od 5- do 55-sesyjnej) znajdują się w trendach wzrostowych. Te fakty potwierdzają przewagę kupujących.
Tomasz Jóźwik