Budżet ważniejszy od inflacji?
Spadek cen żywności w II połowie października oznacza, iż inflacja na koniec miesiąca pewnie spadnie poniżej 4%. Jednak niska inflacja nie gwarantuje, że w listopadzie dojdzie do kolejnej redukcji stóp ? uważają analitycy.
Już po danych o niewielkim wzroście cen żywności w I połowie października pojawiła się szansa na spadek inflacji do poniżej 4%. Jednak ich spadek w II połowie ubiegłego miesiąca oznacza, iż taki wynik jest już prawie pewny. Oznacza to, iż nie ma szans na osiągnięcie przez RPP tegorocznego celu inflacyjnego, którego dolna granica wynosi 6%. Tak niska inflacja świadczy, iż Rada nieco przesadziła z wysokością stóp procentowych w tym roku. Przyznał to jeden z członków RPP Dariusz Rosati, który w dyskusji internetowej ?Gazety Wyborczej? stwierdził, iż Rada była zbyt konserwatywna w swojej polityce, a cel inflacyjny zostałby bez problemu osiągnięty, gdyby stopy były o 200?300 pkt. bazowych niższe.Jednak, nawet mimo takiej deklaracji, analitycy raczej wątpią, by do kolejnej redukcji stóp procentowych doszło już w listopadzie. ? Dariusz Rosati powiedział jednak także, iż zbyt agresywne obniżki stóp mogłyby mieć złe konsekwencje dla skłonności do oszczędzania i inflacji w przyszłości ? zwróciła uwagę Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. ? Jest jednak cień szansy, że obniżka nastąpi już w listopadzie.Jej zdaniem, jeśli inflacja mocno spadnie, presja na RPP wzrośnie. Jednak Rada zapewne będzie czekała na przyszłoroczny budżet. Minister finansów Marek Belka zapowiadał wcześniej, iż przed końcem listopada rząd przedstawi projekt budżetu na 2002 r. Jeśli zdąży z tym przed posiedzeniem Rady, a tej budżet się spodoba, jest szansa na obniżkę stóp o 100 pkt. bazowych. Jeśli nie zdąży, obniżka nastąpi zapewne w grudniu.Także inni analitycy zwracają uwagę na budżet.? Do posiedzenia RPP będziemy mieli jeszcze inne ważne dane, zwłaszcza te o produkcji przemysłowej ? powiedział Maciej Reluga, ekonomista z ING Banku. ? Jeśli będą one złe, a rządowi uda się zatwierdzić projekt ustawy budżetowej, jest szansa na redukcję o 100 pkt. bazowych. Jednak ja obstawiałbym raczej grudzień. Złożenie do Sejmu budżetu nie oznacza, iż będzie miał on taki kształt, jak chce rząd. Ważne jest też, co będzie z ustawami okołobudżetowymi.Z kolei Iwona Pugacewicz-Kowalska, ekonomistka Pekao SA, choć także podkreśla wagę budżetu, zwraca uwagę na kiepskie wyniki gospodarki.? Prawdopodobieństwo obniżki jest spore, biorąc pod uwagę spowolnienie gospodarcze i konieczność ratowania polskiej gospodarki ? powiedziała.Obserwatorzy rynku uważają, iż uznał on, że na razie obniżki nie będzie. Zwiększyło to popularność papierów skarbowych i wzmocniło złotego. Polskie papiery skarbowe chętnie kupują bowiem inwestorzy zagraniczni, zwabieni wysokimi stopami realnymi. Na dodatek spodziewana obniżka stóp w USA oznaczać będzie większe zyski, jako że obniży ich koszty finansowe.
Marek Siudaj