Nasdaq Europe może wstrzymać obrót 253 spółkami
Nasdaq Europe zapowiedział, że od początku przyszłego tygodnia może wstrzymać obrót walorami 253 spółek, wśród których znajdują się tacy potentaci, jak Microsoft czy francuski Aventis. Stanie się tak, jeśli w przypadku każdej z tych spółek za podtrzymanie płynności nie będzie odpowiedzialnych przynajmniej dwóch market-makerów.Spółki zagrożone wstrzymaniem obrotu wchodzą w skład segmentu Nasdaq Europe, na którym akcjami zarejestrowanymi na innych rynkach handluje się przy udziale market-makerów pełniących usługi maklerskie i odpowiedzialnych za podtrzymanie płynności obrotu danych papierów. Do tej pory wystarczał tylko jeden market-maker, jednak od poniedziałku, jeśli zgodę na to wyrazi jeszcze belgijskie ministerstwo finansów (Nasdaq Europe przejął Easdaq z siedzibą w Brukseli), wymagane będą przynajmniej dwa takie podmioty. W tym segmencie brukselskiego rynku obraca się teraz walorami 258 spółek z Europy i USA, z czego aż 253 nie spełniają obecnie nowego kryterium.? Wygląda na to, że Nasdaq Europe chce być czymś więcej niż tylko rynkiem, który proponuje spółkom nieliczne obecnie debiuty w drodze pierwotnej oferty sprzedaży akcji i chce zwiększyć swoje znaczenie na kontynencie europejskim odbierając część obrotów największym konkurentom. W tym celu chce zwiększyć płynność, zwiększając liczbę market--makerów ? uważa cytowany przez Bloomberga Richard Grossman, dyrektor brytyjskiego biura maklerskiego Redmayne Bentley Stockbrokers, które działa na Nasdaq Europe.Nasdaq Europe należy do potężnego amerykańskiego rynku Nasdaq, który wciąż nie ukrywa planów budowy w przyszłości ogólnoświatowej platformy obrotu akcjami działającej 24 godziny na dobę. W Europie konkuruje z największymi rynkami, takimi jak Deutsche Börse, LSE czy Euronext. Wzmocnienie roli tego rynku w Europie to jedno z głównych zadań Nasdaq, jeśli chce zrealizować swoje ekspansywne plany.
Ł.K., Bloomberg