Na początku mijającego tygodnia przedstawiciel Arabii Saudyjskiej zapowiedział, że prawdopodobnie w nadchodzącym tygodniu OPEC zdecyduje się na zmniejszenie wydobycia ropy o 1,5 mln baryłek dziennie, do 21,7 mln baryłek, najniższego poziomu od czasów wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r., by zapobiec przecenie tego surowca na światowych rynkach. Ten czynnik miał największy wpływ na to, iż już od wtorku, kiedy ceny ropy były najniższe od 2 lat, jej notowania zaczęły rosnąć. Zwyżka nie była jednak gwałtowna, ponieważ zastrzeżenia do propozycji OPEC wyraził potężny światowy producent nie zrzeszony w tej organizacji - Rosja, co groziło wojną cenową między tymi dwoma podmiotami. W piątek rosyjski premier w wywiadzie dla agencji Interfaks zapowiedział jednak, że Rosja poprze zabiegi OPEC, co spowodowało, że notowania surowca gwałtownie poszły w górę. Na koniec sesji piątkowej jedna baryłka ropy gatunku Brent kosztowała w Londynie 21,25 USD, o 9,3% więcej niż tydzień wcześniej.
Zapowiedź zmniejszenia produkcji w 2002 r. przez największych wydobywców miedzi na świecie spowodowała wzrost cen również tego surowca na londyńskiej giełdzie metali. W piątek tona miedzi w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała 1370 USD, wobec 1353 USD tydzień wcześniej. Tego dnia informację o planach zmniejszenia produkcji w 2002 r. zapowiedział chilijski gigant - Codelco, wcześniej czasową redukcję wydobycia ogłosił też australijsko-brytyjski koncern BHP Billiton. Oczekuje się też, że niebawem podobne kroki poczyni Grupo Mexico.
Niewielkie zmiany notowań miały natomiast miejsce w mijającym tygodniu na rynku złota, mimo że bardzo istotne decyzje dla tej branży, o redukcji oprocentowania, podjęły czołowe banki centralne - Fed, EBC i Bank Anglii. Na koniec tygodnia złoto kosztowało w Londynie 277,5 USD za uncję, o 0,8% mniej niż tydzień wcześniej.