Nowy Jork
Podczas sesji czwartkowej Dow Jones wzrósł o 33,15 pkt. (0,35%), a S&P 500 o 0,25%. Nasdaq stracił 9,76 pkt. (0,53%). Russell 2000 obniżył się o 0,39%.
W piątek początek dnia przyniósł spadek indeksów nowojorskich. Inwestorzy postanowili bowiem zrealizować zyski, które osiągnęli po wzrostach notowań spowodowanych obniżkami stóp procentowych przez banki centralne USA, Wielkiej Brytanii i strefy euro. Pojawiły się też wątpliwości, czy złagodzenie w mijającym tygodniu rygorów polityki pieniężnej wystarczy, aby pobudzić bardzo słabą aktywność ekonomiczną. Niewielkie wrażenie na uczestnikach rynku wywarły dane wykazujące na spadek cen hurtowych w gospodarce amerykańskiej. Więcej uwagi poświęcili natomiast sytuacji czołowych spółek. Nastroje popsuł silny spadek zysku giganta medialnego Walt Disney i perspektywa dalszego pogorszenia jego wyników, a także pesymistyczne prognozy potentata przemysłu spożywczego H.J. Heinz. Dow Jones obniżył się przed południem o ponad 23 pkt. (0,24%), a Nasdaq o 0,27%.
Londyn
Na giełdzie londyńskiej uwagę zwracała wyprzedaż walorów banków, szczególnie Barclays, Royal Bank of Scotland i Lloyds TSB. Zniżką notowań zakończyły korzystny tydzień spółki high-tech, telekomunikacyjne i medialne. Zdrożały akcje British Telecom, którego jednostka bezprzewodowa MM02 zadebiutowała w piątek na giełdzie. Staniały natomiast papiery Vodafone i Cable & Wireless. Tendencję zniżkową osłabił popyt na walory Royal Dutch/Shell i BP, którym sprzyjały wyższe ceny ropy. FT-SE 100 stracił 33,9 pkt. (0,64%).