W Sejmie trwa drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, w trakcie którego posłowie mogą zgłaszać poprawki. "Poprawki zgłoszone przez klub Samoobrona zmierzają do zmniejszenia obciążeń podatkowych osób żyjących na granicy lub poniżej minimum socjalnego" - powiedziała Renata Beger. Zwolnienie od podatku od przyszłego roku dochodów osób zarabiających rocznie nie więcej niż 9.240 zł oznaczałoby, że podatku PIT nie płaciłyby osoby, których miesięczny dochód nie przekracza 770 zł. W 2001 roku płaca minimalna wynosi 760 zł. Samoobrona zaproponowała też wprowadzenie 17-proc. stawki PIT dla rocznych dochodów poniżej 12 tys. zł. Natomiast Zbigniew Kuźmiuk w imieniu klubu PSL zaproponował opodatkowanie 50-proc. stawką PIT dochodów osób zarabiających rocznie powyżej 148 tys zł. Identyczną poprawkę odrzuciła na wcześniejszym etapie prac nad zmianami podatkowymi komisja finansów publicznych. Poprawce tej przeciwny był też rząd. Według Ministerstwa Finansów wprowadzenie nowej, 50-proc. stawki PIT objęłoby ok. 90 tys. podatników i przyniosło budżetowi 1,0-1,5 mld zł dodatkowych dochodów. Według Kuźmiuka wpływy te zrekompensowałyby budżetowi konsekwencje postulowanego przez PSL obniżenia podatku od odsetek z obligacji skarbowych i komunalnych do 10 proc. oraz zwolnienia z tego podatku dochodów z odsetek bankowych nieprzekraczających rocznie 800 zł, a uzyskiwanych przez osoby z obecnego pierwszego przedziału podatkowego. Rząd proponuje w swoim projekcie obłożenie od przyszłego roku 20-proc. zryczałtowanym podatkiem niektórych dochodów z oszczędności, w tym odsetek bankowych i od papierów emitowanych przez Skarb Państwa i samorządy. Wszystkie poprawki zgłoszone w drugim czytaniu będą musiały być zaopiniowane przez komisję finansów, a ostateczną decyzję w ich sprawie podejmie Sejm w głosowaniu, które planowane jest na wtorek wieczór.(PAP