Ostateczną decyzje w sprawie wszystkich poprawek i całej ustawy podejmie Sejm w głosowaniu, które planowane jest na godz. 22.00. Większość poprawek popartych przez komisję doprecyzowuje przepisy projektu nowelizacji, jedna natomiast ogranicza ulgę związaną z darowiznami na tzw. szlachetne cele. Komisja pozytywnie zaopiniowała poprawkę, która zmniejsza do 10 z obecnych 15 proc. wartość darowizny, jaką podatnik może odpisać od dochodu, jeżeli była to darowizna na cele naukowe, oświatowe, kulturalne lub związane z ochroną zdrowia. Poprawka ta zakłada, że zmniejszeniu ulegnie możliwość odpisania od dochodu darowizny na cele kultu religijnego i na działalność charytatywno-opiekuńczą do 5 proc. z obecnych 10-proc. Komisja odrzuciła natomiast wszystkie poprawki zmierzające do wprowadzenie zmian w skali podatkowej. Komisja negatywnie zaopiniowała poprawki Samoobrony zmierzające do wprowadzenie 17-procentowej stawki podatku PIT dla dochodów nieprzekraczających rocznie 12.000 zł oraz zwalniające z podatku dochody osób, które w ciągu roku zarabiają nie więcej niż 9.240 zł. Wiceminister finansów Irena Ożóg powiedziała, że pierwsza z poprawek Samoobrony kosztowałaby budżet rocznie 6,2 mld zł od 2002 roku, a druga 15 mld zł. Komisja zajęła negatywne stanowisko także wobec zgłoszonej przez PSL poprawki zmierzającej do opodatkowania 50-procentową stawką rocznych dochodów powyżej 148.096 zł. Według MF poprawka PSL dawałaby budżetowi 1-1,5 mld zł dodatkowych dochodów, ale rząd był jej przeciwny. Komisja nie poparła natomiast żadnej z poprawek, które miały zapobiec opodatkowanie dochodów z oszczędności lub zmniejszyć obciążenie nowym podatkiem. Wśród 111 poprawek, które opiniowała komisja, kilkadziesiąt zgłosili posłowie Ligi Polskich Rodzin. Jednak przed rozpoczęciem opiniowania poprawek posłowie Ligi powołując się na regulamin Sejmu próbowali nie dopuścić do rozpoczęcia obrad komisji. Według Roberta Luśni (LPR) rząd nie załączył do swego projektu zmian w podatkach, rozporządzenia wykonawczego, do którego wydania zobowiązuje ministra finansów jeden z przepisów wprowadzanych nowelą. Chodzi o rozporządzenie, które miałoby określać wzór oświadczenia o wydatkach ponoszonych w związku z inwestycją mieszkaniową. Podatnik musiałby składać takie oświadczenie chcąc skorzystać z projektowanej w noweli ulgi, polegającej na odliczaniu od dochodu odsetek od kredytów zaciągniętych na cele mieszkaniowe. Poseł Luśnia powołał się na przepis regulaminu Sejmu, który mówi, że do projektów ustaw przedkładanych przez Radę Ministrów "dołącza się projekty podstawowych aktów wykonawczych". Jego zdaniem przeprowadzenie pierwszego czytania projektu zmian w ustawie podatkowej mimo nieprzedłożenia przez rząd projektu rozporządzenia, spowodowało złamanie stosownego przepisu regulaminu Sejmu, w zawiązku z czym po otrzymaniu projektu rozporządzenia jeszcze raz powinno dojść do pierwszego czytania. Jeszcze w porannej debacie sejmowej wiceminister finansów Irena Ożóg mówiła, że rozporządzenie, które miałby wydać minister finansów po znowelizowaniu ustawy o PIT, nie ma znaczenia merytorycznego, nie jest więc podstawowym aktem wykonawczym. "Minister finansów ma określić wzór oświadczenia, a to, co ma być w oświadczeniu, czyli rubryczki i to jak one będą wyglądać, wynika wprost z ustawy. A zatem to rozporządzenie nie będzie miało żadnego merytorycznego znaczenia dla opodatkowania" - powiedziała. Podobnego zdania był przewodniczący komisji Mieczysław Czerniawski (SLD), który mimo zastrzeżeń posła LPR, zarządził rozpatrywanie poszczególnych poprawek. W odpowiedzi, na znak protestu, posłowie LPR opuścili posiedzenie komisji. Po wyjściu z posiedzenia powiedzieli dziennikarzom, że po uchwaleniu ustawy zgłoszą wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o uznanie tej nowelizacji na niekonstytucyjną ze względu na niezgodny z regulaminem Sejmu tryb pracy nad projektem.(PAP)