Zysk netto spadł do 903 mln franków szwajcarskich (549 mln USD), czyli 65 centimów na akcję, z 2,08 mld franków (1,7 franka) przed rokiem. Analitycy przewidywali spadek zysku o 53%.
UBS, który zarządza 2,28 bln franków swoich klientów i zajmuje 6. miejsce na świecie pod względem wartości gwarantowanych emisji akcji nie ma nadziei na poprawę koniunktury w czwartym kwartale. Spółka, w której pracuje prawie 71 tysięcy osób, poinformowała, że będzie zmniejszała płace próbując w ten sposób uniknąć redukcji zatrudnienia. Warunki makroekonomiczne i rynkowe mogą nadal negatywnie wpływać na branżę usług finansowych na całym świecie, a więc również na wyniki UBS - oświadczyli prezes banku Marcel Ospel i Luqman Arnold, przewodniczący rady nadzorczej.
Kurs akcji UBS wzrósł wczoraj o 0,7%, do 81,5 franka. Od początku roku papiery spółki staniały o 8% wobec 18-proc. spadku kursu akcji Credit Suisse i obniżeniu się o 17% indeksu Bloomberga dla 63 europejskich banków i instytucji świadczących usługi finansowe.
UBS okazał się bardziej niechętny zwalnianiu pracowników niż Credit Suisse, Deutsche Bank, ABN Amro czy inni europejscy rywale, którzy podjęli już kroki, mające na celu likwidację łącznie ponad 42 tysięcy miejsc pracy. UBS ostatnie redukcje przeprowadził w maju, likwidując 240 stanowisk w UBS Warburg. Teraz - podobnie jak wszyscy zmuszony do oszczędności - postanowił szukać ich w obniżaniu płac. Podobne plany ma też Credit Suisse (czytaj str. 10).
Koszty UBS wzrosły w porównaniu z III kw. ub.r. o 27%, ale wobec II kw. br. spadły o 8%. Szwajcarski bank należy do czołowej na świecie czwórki zarządzających pieniędzmi, ale od 30 czerwca aktywa, którymi zarządza, zmniejszyły się o 11% w wyniku spadku kursów akcji, mimo że w III kw. bank pozyskał netto 34,9 mld franków nowych inwestycji.