Nowy Jork
Sesja wtorkowa przyniosła wzrost Dow Jonesa o 196,58 pkt. (2,06%). Nasdaq zyskał 51,98 pkt. (2,82%), a S&P 500 1,86%. Russell 2000 podniósł się o 1,78%.
Splot korzystnych czynników pobudził w środę zwyżkę notowań na rynkach nowojorskich. Przede wszystkim opublikowano dane, które wykazały w październiku wzrost sprzedaży detalicznej w USA aż o 7,1% wobec jej spadku o 2,2% miesiąc wcześniej. Uznano to za oznakę poprawy nastrojów wśród amerykańskich konsumentów. Silnym bodźcem poprawiającym atmosferę były też doniesienia o dalszych sukcesach odnoszonych w Afganistanie przez wojska opozycji antytalibańskiej. Do tych czynników dołączyły przychylnie przyjęte wyniki czołowych spółek, zwłaszcza producenta komputerów i drukarek Hewlett-Packard, którego zysk oraz sprzedaż wprawdzie spadły, ale w mniejszym stopniu, niż przewidywano. Zdrożały też walory Compaq Computer, Intel oraz Home Depot. Tymczasem ze względu na małe prawdopodobieństwo ograniczenia wydobycia przez OPEC spadły notowania firm naftowych. Po pewnym czasie ogólny wzrost cen akcji został przyhamowany wskutek realizacji zysków przez inwestorów. Dow Jones zyskał przed południem ponad 43 pkt. (0,45%), a Nasdaq 0,13%.
Londyn
Pomyślne wiadomości o sytuacji amerykańskich spółek Texas Instruments i Motorola pobudziły w Londynie wzrost cen akcji firm high-tech oraz telekomunikacyjnych, zwłaszcza Sage, Cable & Wireless, British Telecom i Vodafone. Atmosferę poprawiły też opublikowane w USA dane makroekonomiczne. Spadły natomiast notowania towarzystw naftowych BP i Shell, przyczyniając się do odwrócenia ogólnego wzrostu cen akcji. FT-SE 100 ostatecznie stracił 36,4 pkt. (0,69%).