Kilka dużych spółek poddaje się 2-3% przecenie, ale większość z nich oscyluje wokół wczorajszego zamknięcia.
Europejskie giełdy pozostają w stanie wyczekiwania na to, co zrobią amerykańscy inwestorzy. Dziś czeka ich kolejna seria danych ekonomicznych za październik. O 14.30 poznamy wielkość wskaźnika inflacji, która miesiąc do miesiąca według analityków ma spaść o 0,2%. Przypominamy sobie jednak duży spadek cen na poziomie producentów, który obrazował ciągle słaby popyt z tej części gospodarki. Większy od oczekiwanego spadek inflacji co prawda stwarza miejsce na kolejne obniżki stóp, ale nie to jest przecież głównym zmartwieniem amerykańskiej gospodarki. Często można spotkać głosy zwątpienia w skuteczność polityki monetarnej w momencie kiedy presja inflacyjna jest mała, a moce produkcyjne duże i w znacznym stopniu nie wykorzystane. To widać teraz, iż kolejne obniżki stóp nie skutkują wzrostem cen.
Potem o 15.15 opublikowana zostanie informacja o wykorzystaniu mocy produkcyjnych i produkcji przemysłowej. W pierwszym przypadku oczekiwany jest spadek do 74,7% z 75,5% miesiąc wcześniej, w drugim zniżka o 0,9%. Ze względu na to, że dane te dotyczą okresu niewiele oddalonego od ataków terrorystycznych z 11 września mogą one zostać pominięte przez inwestorów wpatrzonych w przyszłość i wierzących w przyszłoroczne odrodzenie gospodarki. Jeśli jednak zareagują to trudno powiedzieć, czy jeśli te informacje będą lepsze od oczekiwań rynkowych to przyczynią się one do realizacji zysków, czy też wyzwolą kolejny impuls wzrostowy. Jak się nie stanie będzie to ważny sygnał na przyszłość.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu